Browar Benedicite J.G - Przeor (Schwarzbier)

Puk Puk. - pukanie przerwało ciszę. - Proszę. - Szczęść Boże ojcze przeorze. - do pokoju wszedł jeden z braci. - Przyniosłem butelkę o którą ojciec prosił. - O! Siadaj siadaj. Zaraz sprawdzimy co z tego wyszło. - przeor wstał i podszedł do drewnianego, zdobionego sekretarzyka, po czym wyciągnął z niego dwa nieduże kielichy. - Czekałem na to od rana. - wrócił na fotel i odebrał butelkę od brata. Chwile przyglądał się jej w ciszy po czym otworzył ją mówiąc - No dobra. Sprawdźmy czy opatrzność czuwała. - brat uśmiechnął się a Przeor zaczął przelewać piwo do kielichów.