Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lokale

Korpo - pub w sercu krakowskiego "Mordoru"!

Obraz
Duma i radość mnie rozpiera kiedy wreszcie natrafiam na zadbany, przemyślany lokal z dobrym piwem daleko od centrum wielkiego miasta. 4 lata pisania, jeszcze więcej oswajania i edukowania ludzi na temat dobrego piwa i wreszcie człowiek znajduje miejsce do którego ma relatywnie blisko i po drodze, a do tego klientela jest zupełnie inna, dużo bardziej przewidywalna. "Co to za miejsce które mnie tak zachwyciło?" zapytajcie, Korpo ! Nazwa lokalu nie jest przypadkowa bo i model biznesowy jest zupełnie inny niż wszystko co do tej pory znałem. Pub "żyje" dzięki korporacjom, które go otaczają i też z korporacji się wywodzi. 

Jakich piwnych lokali nam potrzeba?

Obraz
Browar Zakładowy - Wielokran Zainspirowany ostatnią wizytą w Lublinie, w nowym na piwnej mapie tego miasta, mutitapie chciałbym się podzielić z Wami moimi przemyśleniami na ten temat. Wielokran Browaru Zakładowego to idealny przykład na to, jak powinny wyglądać powstające w przyszłości multitapy. Ta krótka, bo trwająca niecałą godzinę wizyta, skłoniła mnie do przemyśleń, pozwoliła połączyć pewne fakty, wyciągnąć wnioski i rozwikłać splątaną włóczkę polskiej sceny lokalowo-piwnej.

Klub Stolarnia - multitap z modernistycznym zacięciem (Kraków)

Obraz
Jest sobie takie lokal w centrum Krakowa na ulicy Stolarskiej , 23 krany, pełna oferta Piwojada, sporo czeskich i polskich regionalnych lanych piw. Lokal się tym jakoś specjalnie nie chwali, więc mało kto o tym wie i mało kto traktuje go jak multitap, a przecież patrząc po ilości nalewaków byłby w krakowskiej czołówce! Mowa tu o Klubie Stolarnia , niepozornym miejscu z masą modernistycznych mebli i luźną jak w czasie w hiszpańskiej sjesty atmosferą.

Rewia Piwa - po czterech latach...

Obraz
Niedawno minęły 4 lata od kiedy na piwnej mapie Krakowa pojawiła się Rewia Piwa. W tym czasie oferta zmieniała się, rozszerzała, dostosowywała do wymagań klientów, ale ostatnio coś się zmieniło. Stojące wszędzie skrzynki na piwo niemal wylewały się ze sklepu, a w środku trudno było się obrócić (zwłaszcza z plecakiem pełnym piw). Skromne kilkanaście metrów kwadratowych przestało wystarczać , musiały nastąpić zmiany.

Co jest grane? - grane jest conieco! (Lublin)

Obraz
To świeży lokal na imprezowej mapie Lublina , który wystartował w październiku 2017 roku. Aby tam trafić wystarczy przed Placem Litewskim skręcić w prawo w ulicę Hugona Kołłątaja . Wejście znajduje się w połowie drogi między Grand Hotelem a Lubelskim Centum Kultury . Pomysł na stworzenie lokalu łączącego różne rodzaje "grania" nie jest nowy, w Krakowie powstało już kilka podobnych inicjatyw. Historia opisywanego dziś miejsca zaczęła się od wymyślenia chwytnej nazwy, która pociągnęła za sobą całą resztę koncepcji. 

BroPub by Brokreacja - dla kibica, głodomora i beergeeka

Obraz
Nie sądzę, żeby król Władysław Jagiełło w roku 1419 , kiedy to królewskim dekretem złączył osadę Stradom z pobliskim miastem Kazimierzem , domyślał się, że 598 lat później pod jednym z numerów przy głównym trakcie (obecnie ul. Stradomskiej ) powstanie pierwszy w tej okolicy i jednocześnie najbliższy (jak narazie) Wawelowi multitap, ale wiem, że ta decyzja przyczyniła się do zauważalnej poprawy jakości życia mieszkańców tej części podzamcza. Stradom , który dotychczas był tylko osadą położoną między dwoma miastami zyskał wówczas swoich reprezentantów w radzie miasta Kazimierza , a sam trakt prowadzący z nieistniejącej już Bramy Grodzkiej przez nieistniejący już dziś Most Królewski zyskał jeszcze większe możliwości rozwoju.

Dobry Zbeer - ma najlepsze piwa! (Gliwice)

Obraz
Uwielbiam takie sytuacje kiedy nie spodziewam się fajerwerków, a dostaję pokaz niczym z otwarcia Igrzysk Olimpolijskich w Pekinie. Gliwice to miasto, które zamieszkuje obecnie około 180 tysięcy mieszkańców i jest czwartym po Katowicach, Częstochowie i Sosnowcu największym miastem województwa śląskiego. Historia Gliwic jest co najmniej tak burzliwa jak wodospad Wiktorii po porze deszczowej. W swoich dziejach należały już do Czech, Prus i Niemiec, były pod zarządem Francuskim i posiadały status wolnego miasta.

Wielochmiel - pierwszy krasnolokal (Kraków)

Obraz
24 czerwca miało miejsce otwarcie nowego kraftowego lokalu w Krakowie . Data ta zbiegła się w czasie z trzecimi urodzinami tego bloga (i pierwszymi urodzinami Weźże Krafta ). Z tej okazji nie mogłem sobie odmówić wizyty w nowym krakowskim przybytku. Jest to lokal patronacki browaru Profesja , który cieszy się niezmiennie dobra opinią, a jego oprawa graficzna idealnie trafia w me gusta. Przed wpisem z otwarcia lokalu  miałem trochę czasu, więc zrobiłem research historyczny, dzięki któremu powstał sporych rozmiarów akapit, przytaczający historię ulicy Wielopole. Sam lokal nie był wtedy opisywany ani pod kontem historycznym ani wystrojowym, ponieważ nie był jeszcze do końca wyposażony. Teraz prawie wszystko jest na swoim miejscu.

Biała Małpa - blisko, bliżej, Katowice (Katowice)

Obraz
Katowice, moje tegoroczne odkrycie . I nie chodzi tu wcale o to, że nie wiedziałem o ich istnieniu (:D), po prostu nie doceniałem ich jako fajnego miejsce na weekendowe wypady. O tym w jak wielkim byłem błędzie pisałem już przy okazji relacji z  drugiego Śląskiego Festiwalu Piwa , więc nie będę się powtarzał. Dwa tygodnie po tym wydarzeniu postanowiłem wrócić do stolicy śląska i poznać ją bliżej. O istnieniu Białej Małpy wiedziałem z opowieści, mówiono mi, że to największy multitap w Katowicach, położony w samym centrum miasta.

Wielochmiel - gościnne progi, znajome twarze (Kraków)

Obraz
Wielochmiel to kolejny, jeśli dobrze liczę 12-sty wielokran w Krakowie (przy zalożeniu że wielokranem nazywamy lokale z przynajmniej 8 kranami). Swoje multitapy patronackie w Grodzie Kraka mają już Pracownia Piwa, Doctor Brew, Pinta i Trzech Kumpli, a teraz dołącza do nich browar Profesja , ze swoimi krasnoludzkimi piwami. Moja radość z nowego krakowskiego przybytku jest tym większa, że wysoce cenię sobie ten browar, zarówno za ich oprawę graficzną jak i za same piwa. Krasnoludzkie klimaty są bardzo inspirujące co można łatwo sprawdzić tutaj ;)

Smokehousa BBQ - sezon grillowy czas zacząć!

Obraz
Niby 1 kwietnia, niby Prima Aprilis, a jednak grill przy alei Focha 41 otworzył się! Nie bez trudu oczywiście bo frekwencja i pogoda tak dopisały, że kolejka po żeberka/kaszankę/kiełbasę/frytki/burgera około 17-tej mierzyła dobrych 20 metrów i przesuwała się w mniej niż ślimaczym tempie. Po dłuższym przejrzeniu się sprawie stwierdzam jednoznacznie, że zawaliła logistyka, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, przynajmniej właściciele mają już obraz tego czego należy się spodziewać w sezonie. Nie było by oczywiście tego wpisu gdyby nie dobre kraftowe piwo, ale o tym za chwilę.

Dziki Wschód - gdzieś na północnych rubieżach wyżyny lubelskiej... (Lublin)

Obraz
Gdzieś na północnych rubieżach wyżyny lubelskiej, pomiędzy płaskowyżem nałęczowskim, świdnickim, a wysoczyzną lubartowską znajduje się osada, w której po długiej podróży można zaznać spokoju i napić się dobrego piwa. Na ulicy Jasnej, jak palące południowe słońce stoi Dziki Wschód , lokal dla spragnionych odpoczynku i odrobiny cienia. Tam na wygodnych skórzanych sofach i krzesłach odpoczywają najlepsi, ci którym udało się tu dotrzeć. 

Żarówka Cafe - biznes na poważnie

Obraz
Znacie to uczucie kiedy uświadamiacie sobie, że od dwóch lat przechodzicie obok jakiegoś miejsca nie wiedząc zupełnie o jego istnieniu? Ja tak właśnie miałem w przypadku tej kawiarni. Idę sobie jak gdyby nigdy nic od krakowskiego Rynku Głównego w stronę Bramy Floriańskiej i rozmyślam gdzie by tu się napić pysznej, rozgrzewającej kawy. Na zewnątrz panuje typowo zimową aura, choć nie ma jeszcze śniegu. Twarz marznie, gałki oczne robią się coraz zimniejsze i cięższe, a palce, mimo że w rękawiczkach, upodabniają się do encich paliczków-gałązek. Znajduje się właśnie na wysokości Viva la Pinty i szybkim krokiem prześlizguje się pomiędzy ludźmi. Jakoś tak się złożyło ze parędziesiąt kroków dalej znalazłem się po lewej stronie ulicy. Podniosłem bezwiednie wzrok i ujrzałem świecącą nade mną żarówkę, która w to mroźne popołudnie wyglądała wyjątkowo kusząco. Pod nią znajdował się napis Żarówka Cafe , tego mi było trzeba!

PadBar - pady w dłoń! (Lublin)

Obraz
Kto z was gra w gry? A komu z was zdarzyło się zalać przez przypadek kontroler? Ja nie gram, ale to pytanie pojawiło się w mojej głowie gdy tylko zobaczyłem szklankę pełną kraftowego, bursztynowego piwa i leżący tuż obok niej pad od PlayStation... Sytuacja zdarzyła się w Lublinie, w miejscu, w którym jedno z podziemnych pomieszczeń opanował Pacman, przy barowej ladzie leżą różnorakie planszówki, a na ścianach zamiast obrazów wiszą wielkie telewizory (jeden jest naprawdę ogromny). Zapraszam was na ulicę Grodzką 1 do PadBaru , pierwszego takiego lokalu w Polsce!

Pijalnia Piwa Browaru Wojkówka - inwestycja na lata (Rzeszów)

Obraz
Czy można w ciągu pól godziny zachwycić się jakimś miejscem? Można, nawet w ciągu sekundy. A czy można w ciągu pól godziny zachwycić się, udokumentować to miejsce na zdjęciach, spróbować w nim dwóch piw, porozmawiać z sympatyczną obsługą i zechcieć tu wrócić w czasie kolejnej przesiadki kolejowej? Zdecydowanie można. Ironii całemu przedsięwzięciu dodaje fakt iż miesiąc wcześniej miałem w Rzeszowie pięć godzin na przesiadkę i zaplanowaną wycieczkę po stolicy Podkarpacia, w której nie uwzględniłem tego lokalu, zwyczajnie nie wiedząc o jego istnieniu. Żeby było śmieszniej mijałem go w odległości 15 metrów co najmniej 2 razy. 

łancafe - zielona strona Nowej Huty (Kraków)

Obraz
Uwielbia, no po prostu uwielbiam takie miejsca! Co tam słynne multitapy, knajpy w zatłoczonym centrum Krakowa, czy ze wszech miar wychwalane, słynne restauracje. Dla mnie właśnie takie miejsca jak to, są najbardziej godne uznania i polecenia! Wbrew pozorom wcale nie są to ani obrzeża miasta, ani odludny ośrodek wypoczynkowy, nie! To zwyczajne, zielone serce Nowej Hut y , tuż obok Placu Centralnego i Nowohuckiego Centrum Kultury, skraj osiedla Centrum E. W takich okolicznościach przyrodniczych i architektonicznych w listopadzie zeszłego roku wyrosła łancafe .

Punkt Docelowy - a tymczasem w Podgórzu... (Kraków)

Obraz
Według mnie Podgórze jest jedną z najbardziej niedocenianych dzielnic Krakowa. Mimo dogodnego położenia oraz ciekawej, acz względnie krótkiej historii (232 lata), miejsce to jest raczej omijane przez turystów. Oczywiście zdarzają się pojedyncze grupy, które decydują się przejść ze Starego Miasta lub Kazimierza na drugą stronę Wisły, ale jest ich zdecydowanie za mało, biorąc pod uwagę potencjał dzielnicy. Ten nieco zapomniany region złapał oddech dopiero kilka lat temu, gdy z wielką pompą otwarto, słynną już dziś " Kładkę Bernatkę ". Zakochani wieszający swoje kłódki na przeprawie posuwali się coraz dalej na południowy brzeg rzeki, aż w końcu dotarli do dawnego austriackiego miasteczka. Szczęśliwie otworzyło się tam też kilka godnych uwagi lokali, a jednym z nich jest Punkt Docelowy .

restauracyjny Browar Miejski - cisza, spokój i dobre piwo (Bielsko-Biała)

Obraz
Ileż czasu minęło od kiedy obiecałem sobie, że odwiedzę Browar Miejski w Bielsku-Białej... Pamiętam, że pierwszy raz zainteresowałem się nim ponad 2 lata temu. Wszedłem wtedy na popularne mapy, by sprawdzić jego dokładna lokalizację, zaplanować podróż i przyjrzeć się okolicy. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że mogę wirtualnie wejść do środka i poobracać się w pomieszczeniach! Zwiedziłem wtedy wszystkie dostępne sale i jeszcze bardziej zapragnąłem by być tam na żywo. Urzekły mnie wymalowane na ścianach cytaty traktujące o piwie, maleńka warzelnia, drewniano-błękitne ściany i klimat trochę jak ze średniowiecznej gospody, zwłaszcza na piętrze. Już witałem się z gąską, ale nagła zmiana planów, brak czasu oraz inne wydarzenia i obowiązki skutecznie przesunęły w czasie mój przyjazd, o prawie 2 lata...

Caffe Trybunalska - instytucja w rozkwicie (Lublin)

Obraz
Rynek główny z reguły jest miejscem, które tętni życiem. Są też miasta, w których główny plac i okolice, są oblegane niezależnie od pory dnia czy nocy. Takim miejscem jest na przykład mój rodzimy Kraków i takim miastem powoli staje się też Lublin. Po doświadczeniach krakowskich mam tylko nadzieję, że Lublin będzie znał umiar w tych dążeniach... Moje obserwacje o wzroście zainteresowania największym polskim miastem po prawej stronie Wisły potwierdzają również osoby tam pracujące. Podobno ruch z roku na rok jest większy, a na deptaku słychać już nie tylko piękna polszczyznę. Do takiego stanu rzeczy w dużej mierze przyczyniły się finały mistrzostw europy w piłce nożnej rozgrywane w 2012 roku, ale także prowadzona od kilku lat w całym kraju kampania promująca miasto oraz konflikt na Ukrainie.

weźże KRAFTA - historia wzorowej reindustrializacji

Obraz
Aby informacja była kompletna wpis należałoby zacząć od roku 1871. Wtedy to, za prezydentury Józefa Dietla zapadła decyzja o powstaniu w Krakowie fabryki tytoniu. Głównym argumentem przemawiającym za jej uruchomieniem była wcześniejsza decyzja o rozbudowie Twierdzy Kraków i stacjonowaniu w mieście 12 tys. żołnierzy. Oficerowie zgodnie z austriackim prawem mieli zagwarantowany przydział tytoniu, który musiano by do Krakowa sprowadzać.