Posty

Wyświetlam posty z etykietą Dubbel

browar Gzub - Dwudzik (dubbel)

Obraz
Dawno temu w niewielkiej, cichej wiosce kilku brodatych zapaleńców postanowiło ożywić senną atmosferę i wybudować, z pożytkiem dla wszystkich mieszkańców, browar. Gdy budowa się rozpoczęła nikt nie spodziewał się, że potrwa tak długo. Jeden z przyjaciół, w tajemnicy przed innymi, układając kamienną podłogę ukrył pod nią butelkę, którą dostał zeszłego lata od nieznajomego wędrowca. Miał ją wypić od razu, ale jakoś bieg wydarzeń skutecznie mu to uniemożliwił. Teraz gdy od chwili podarunku mija już ponad pół roku, brodacz postanowił zachować butelkę i zaskoczyć wspólników gdy budowa się zakończy.

browar Duvel Moortgat - Maredsous Bruin (Dubbel)

Obraz
Alfred siedział wpatrzony w okno w swoim zakonnym pokoiku. Dziedziniec znikał powoli w cieniu. Kończył się kolejny krótki, zimowy dzień. Gdy ostatni fragment słonecznej tarczy zniknął za horyzontem rozległo się bicie dzwonu. Zakonnik wyraźnie zamyślony otrząsnął się lekko i położył dłonie na twarzy przecierając oczy. Chwilę później dreptał już do kaplicy w swoich skórzanych sandałach po marmurowej, zimniej posadzce. Po godzinnym nabożeństwie wrócił i jak gdyby nigdy nic położył się spać. Nic nie zapowiadało tego, że kolejny dzień będzie wyjątkowy.

browar Raudonu Plytu - Nezinomas Krantas (dubbel)

Obraz
Wóz toczył się po bruku terkocąc monotonnie. Konie jednym rytmem stukały kopytami o wytarte, śliskie kamienie. Niemrawe światła lamp fragmentarycznie oświetlały drogę wiodącą wąskimi uliczkami miasteczka. Między domami hulał coraz zimniejszy wiatr niosący ze sobą kurz i stęchły zapach piwnic. Na wozie chybotała spięta sznurem ostatnia beczka. Zbliżał się koniec kolejnego dnia. Woźnica znudzony dobrze znaną trasą myślami był zupełnie gdzieś indziej. Do ostatniej karczmy zostało już tylko kilka metrów. Wóz stanął, woźnica zszedł na dół, a drzwi karczmy same się otworzyły. Stanął w nich jego przyjaciel, który prowadził wyszynk. Witaj wędrowcze - zwrócił się do niego. - Daj spokój z takim wędrowaniem - odparł zniesmaczony woźnica. - Mam już dość. - W takim razie dawaj tą beczkę i chodź do środka - zachęcił ze zrozumieniem szynkarz. Odpięli sznur i wtoczyli beczkę.

browar Szałpiw/Pracownia Piwa - 3 (Dubbel IPA)

Obraz
Co za buraki. Jak można było to tak spieprzyć? - zastanawiał się sfrustrowany sędzia ligi okręgowej po przegranym meczu jego ulubionej drużyny. - Ja rozumiem tą jedną bramkę, ale te dwie szmaty na koniec pierwszej i drugiej płowy? - Wszedł do domu i zajrzał do lodówki. Oprócz jedzenia stało tam kilka piw, bez wahania wziął jedno z nich nie patrząc nawet na etykietę. automatycznie podszedł do szuflady ze sztućcami i wyjął z niej otwieracz. W jego głowie wciąż przewijały się obrazy z przegranego meczu. Przelał zawartość butelki do szklanki i poszedł na werandę. Postawił szkło na podłodze po czym z impetem opadł na leżak. Widać był to punkt obowiązkowy w jego codziennym życiu.

browar Abbaye Notre Dame de Leffe - Leffe Brune (Dubbel)

Obraz
Po wyczerpującym wycieczkowym dniu przychodzi jak zwykle czas odpoczynku. Znajdujemy się w Lublinie, a za nami 1/3 słynnego trójkąta turystycznego Puławy-Nałęczów-Kazimierz Dolny. Byliśmy w Kazimierzu, w którym właśnie kończył się festiwal dwa brzegi. Bardzo dobrze, że się kończył, ponieważ nie było naszym celem oglądanie tłumów ludzi w ciasnym małym miasteczku, które zdecydowanie zyskuje na uroku gdy jest w nim luźniej. Tymczasem otwórzmy belgijskiego dubbla, który jakoś pasuje do małego zabytkowego miasteczka z ruinami zamku na wzgórzu i ciasnymi krzywo brukowanymi uliczkami, po bokach których stoją kamienne i drewniane domy.