Posty

Wyświetlam posty z etykietą Citra

browar Alebrowar - HulaHop (White IPA) | VIDEO

Obraz
Biała IPA czyli jasne piwo z dużą ilością chmielu prosto od Alebrowaru. Piwo dostępne w Lidlu od 12.07.2018, jak wypadło?

browar Za Miastem - Na Wypasie (Session IPA) | VIDEO

Obraz
Debiut na blogu browaru Za Miastem . Piwo Na Wypasie znajdowało się w ofercie sieci Lidl od 28.06.2018, jak wypadło?

browar Konstancin - New England IPA | VIDEO

Obraz
New England IPA uwarzona przez browar Konstancin (Czarnków) wspólnie z piwowarem Michałem Kopikiem.

browar Piwowarownia browar domowy Hołda Chmielu - Tornado (White IPA)

Obraz
"Kwiecień plecień wciąż przeplata, trochę tornada trochę lata" , tak mogłoby brzmieć popularne przysłowie, gdyby tylko ktoś mi powiedział co White IPA ma wspólnego z tornadem? Może chodzi o niesamowite orzeźwienie, albo rujnującą jak tornado, goryczkę? Jest tu też trochę ciekawych dodatków typu kolendra czy werbena cytrynowa , więc może jest mowa o ich wpływie tworzącym niesamowity z piwa miks IPY z Witbier-em? Etykieta jest minimalistyczna, nazwa spoko (zapamiętywalna), ale koneksji ze stylem brak, przynajmniej na pierwszy rzut oka...

Browar Dwie Wieże - Malinowe Ale | American Pale Ale

Obraz
No kurcze spodobało mi się. Po poprzednim wpisie o butelkowym debiucie browaru Dwie Wieże miałem pewien niedosyt, zarówno fajnych etykiet jak i ciekawych piw. Krakowski debiutant zaintrygował mnie na tyle, że na miarę swoich możliwości powiedziałem sobie, że postara się spróbować wszystkiego co chłopaki wypuszczą. Ja wiem, że jest mnóstwo browarów oferujących ciekawe piwa, ale one mają już liczne opinie i recenzje, a Dwie Wieże nie. Cóż zatem było robić, jak tylko w zaprzyjaźnionej Rewii Piwa pojawiły się nowe butelki poprosiłem o odłożenie każdej po sztuce.

browar Dwie Wieże - Cytrusowe Ale | India Pale Ale

Obraz
Browar, który swoją stylistyką odwołuje się do fantastycznego świata Władcy Pierścieni zaliczył ostatnio butelkowy debiut, dostarczając na sklepowe półki Cytrusowe Ale oraz India Pale Ale . Coraz rzadziej uganiam się za nowościami, co z resztą widać po blogu, ale okazji by sprawdzić piwo z browaru nawiązującego do LOTR-a nie chciałem przepuścić. Zapraszam zatem, na symboliczną podróż do Śródziemia.

browar Piwowarownia - Czerwony Kapselek (Raspberry IPA)

Obraz
Był ciepły, sierpniowy dzień. Czerwony kapturek jak zwykle szedł do babci mieszkającej po drugiej stronie lasu. Robił to raz w tygodniu od lat, z przerwą na kilkumiesięczną psychoterapię po tym jak został połknięty przez złego wilka. Tamte wydarzenia miały miejsce gdy dziewczynka miała 12 lat, teraz ma już 18 i do babci idzie w zupełnie innym celu. - Kto tam - zapytała staruszka zaglądając przez judasza. - To ja babciu, twoja wnuczka - odpowiedział czerwony kapturek. - Podaj hasło - powiedziała starsza kobieta podejrzliwym głosem. - Ech - westchnęła młoda dziewczyna - Jebać beczki. - i drzwi do domku babci otworzyły się. 

browar Trzech Kumpli - Misty (New England IPA)

Obraz
Browar lotny Trzech Kumpli warzący kontraktowo piwa na różnych warzelniach zasłynął w branży swoją rewelacyjną pszeniczną ipą PanIPAni . Kolejne ich wyroby trzymały wysoki poziom, a na grupach miłośników piwa zaczęto się zastanawiać co tak na prawdę znajduje się w logo browaru? W końcu wątpliwości zostały rozwiane, to rzut z góry na trzech kumpli pijących piwo przy okrągłym stole. Trzeba oddać ekipie, że pomysłowa to ona jest. Etykiety browaru to złożony miks wzorów i kolorów, a ich punktem wspólnym jest oczywiście logo, przybierające różne formy, w zależności od stylu naklejki. Ale przecież nie o etykiecie jest ten wpis, a o wnętrzu butelki...

Czarna Owca - Chmielón (AIPA)

Obraz
Kociewie to piękny region etniczno-kulturowy położony na północny wschód od borów tucholskich i obejmujący swym obszarem między innymi miasta Świecie , Czersk , Tczew i Starogard Gdański . Bez trudu można tu spotkać mieszkańców posługujących się którąś z gwar kociewskich . Język ten powstał z połączenia dialektów wielkopolskiego, mazowieckiego i kaszubskiego, ale można w nim także znaleźć naleciałości germańskie i holenderskie, pochodzące od XVI wiecznych osadników, którzy przybyli tu do pracy przy regulacji koryta Wisły. No dobrze, ale co na Kociewiu robi owca? Szczerze mówiąc trudno powiedzieć, może przywiózł ją jakiś góral, który pewnego dnia postanowił pierwszy raz w życiu pojechać nad morze?

Huta Piwa (w browarze Stary Kraków) - Urocze (Summer Ale)

Obraz
Urocze jest piwem uwarzonym specjalnie dla i przez sklep piwny Huta Piwa,  znajdujący się przy alei Solidarności (dawniej aleja Lenina) w krakowskiej Nowej Hucie. Wcześniejsze wyroby były warzone w nowohuckim browarze Twigg lecz tym razem piwowar (i właściciel w jednej osobie) wybrał się do małopolskiego Wronina do browaru Stary Kraków . Tak powstał Summer Ale o nazwie Urocze . Nazwa nawiązuje oczywiście do jednego z osiedli "starej" Nowej Huty . Na osiedlu znajdują się 3 przedszkola i zespół szkół budowlanych, a także budynek pionu obsługi klienta biznesowego  Telekomunikacji Polskiej. Urocze graniczy od północy z osiedlem Górali i ul. Żeromskiego, od zachodu z osiedlem Teatralnym i ul. Ludźmierską (dawniej ul. Karola Marksa ), od wschodu z osiedlem Słonecznym  i Aleją Róż , a od południa z osiedlem Zgody i ul. Rydza Śmigłego (dawniej ul. Armii Radzieckiej ). Znajdziemy tam typową dla Nowej Huty, pękną, prostą i funkcjonalną  zabudowę Socrealistyczną.

browar Revolta - Earl Grey AIPA

Obraz
To ostatnie chwile przed przenosinami. Jest rok 1830 i Charles Grey właśnie został wybrany na premiera Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii. Od jutra zamieszka na Downing Street 10. Te ostatnie spokojne godziny przed rozpoczęciem ciężkiej pracy spędza w ogrodzie swojego domu rodzinnego w Fallodon w hrabstwie  Northumberland, gdzieś na północno-wschodnim wybrzeżu Anglii. Następnego dnia o świcie ma wyruszyć koleją do Londynu, wszystko jest już gotowe do podróży. Surowy klimat  hrabstwa i niewielka liczba mieszkańców pozwalają nabrać sił przed przyjazdem do zatłoczonej stolicy. Na otaczających dom wzgórzach między wypasającymi się owcami hula wiatr, gładząc ich grubą, sprężystą wełnę i kładąc wszechobecne trawy. Niewielkie skalne rumowiska to zapewne też jego sprawka, do spółki z padającym kilka razy w tygodniu deszczem. 

browar PiwoWarownia - Chmielum Polelum (IIPA)

Obraz
Młody Dobrogost mieszkał na obrzeżach niewielkiej słowiańskiej osady otoczonej ostrokołem. Mając 9 lat sam pomagał przy jego budowie, więc miał pewność, że żaden wróg się nie przedrze. Każdego ranka wychodził przed swoją chatę i wyobrażał sobie jak przeciwnicy nabijają się na ostre końce ogrodzenia. Potem brał do ręki swój drewniany, wystrugany przez ojca miecz i wymachiwał nim dobijając tych, który mieli czelność przeżyć. Gdy tata przeganiał go sprzed chaty, zaczynając swoją pracę, młody biegł na drugą stronę domostwa by pomóc matce w zbieraniu ziół. Dzisiaj jednak Dobrogost nie pojawił się w przydomowym ogródku. Pobiegł za to do izby przygotować swoje dary dla Lela i Polela, bliźniaczych bóstw, patronów wioski. 

browar PiwoWarownia - Chmielum Polelum (IIPA)

Obraz
Młody Dobrogost mieszkał na obrzeżach niewielkiej słowiańskiej osady otoczonej ostrokołem. Mając 9 lat sam pomagał przy jego budowie, więc miał pewność, że żaden wróg się nie przedrze. Każdego ranka wychodził przed swoją chatę i wyobrażał sobie jak przeciwnicy nabijają się na ostre końce ogrodzenia. Potem brał do ręki swój drewniany, wystrugany przez ojca miecz i wymachiwał nim dobijając tych, który mieli czelność przeżyć. Gdy tata przeganiał go sprzed chaty, zaczynając swoją pracę, młody biegł na drugą stronę domostwa by pomóc matce w zbieraniu ziół. Dzisiaj jednak Dobrogost nie pojawił się w przydomowym ogródku. Pobiegł za to do izby przygotować swoje dary dla Lela i Polela, bliźniaczych bóstw, patronów wioski. 

browar Gentleman - Łobuz z wybrzeża (West Coast IPA)

Obraz
Był mroźny jesienny wieczór. Morskie fale gładziły piaszczysty brzeg plaży, a nad wzburzoną migoczącą masą wisiał ogromny, pomarańczowy księżyc, zwiastujący rychłą zmianę pogody. Niknąca w cieniu plaża oświetlona była jedynie światłem pobliskiego hotelu, na parterze którego znajdowało się kasyno. Ten przybytek burżuazji nigdy nie chodził spać. Możne jedynie przed śniadaniem zwalniał nieco tempa. Teraz jednak dobiegała północ i wszelkiej maści hazardziści bawili się w najlepsze. Kilka osób z poważnymi minami siedziało przy zielonym stole, skrywając skrzętnie swoje karty. Wokół nich zgromadził się tłum równie poważnych, ale zdecydowanie mniej zestresowanych gości. Nieopodal kręciło się kilka czerwono-czarnych ruletek obstawionych w koło wieżami z żetonów, a z dalszego kąta sali dobiegały stłumione odgłosy automatów do gier. 

browar SoliPiwko/Jana - Operacja Wit (Witbier IPA)

Obraz
Powoli i ostrożnie John, przy świetle zachodzącego słońca, kroczył po stalowej konstrukcji trzymającej w ryzach szklany sufit. Pod nim niespiesznie maszerowali strażnicy z karabinami maszynowymi chroniący przeszklonego, kilkupiętrowego holu. Cień agenta przemykał po ścianach niezauważony. Kiedy John zszedł na betonową część dachu zauważył niewielki właz. Nie zwlekając wyłamał zamek i zaczął powoli schodzić po drabinie. Eleganckie buty stuknęły cicho o glazurową posadzkę. Agent wyciągnął broń i zaczął się skradać. Udało mu się ominąć kilka korytarzy i obejść kilku strażników bez konfrontacji, ale kiedy wszedł do kolejnego pomieszczenia został zauważony. Nie mając czasu do namysłu przewrócił szafę z dokumentami zagradzając drogę i zaczął biec korytarzem, którym przyszedł. Wtem poczuł na plecach ból, strzał był celny.

browar Baba Jaga - Baba Jaga (Session IPA)

Obraz
Okrągły księżyc zawisł ponad spiczastymi czubkami drzew. W oddali rozświetlone niebo przesłaniała pozakrzywiana linia masywu górskiego, która w tym świetle nabierała złowrogiego, upiornego wyglądu. Nagle, niczym nie zmącony spokój przerwał przeciągły świst. Czubki drzew wygięły się, zaszumiały, a gwieździste niebo podzieliła ciemna smuga. Po chwili cień zatoczył pętlę i zanurkował w iglasty gąszcz. Drobne fale strumyka wzburzyły się, mocząc trawę rosnącą w około. Dwa poniszczone, spiczaste buty spoczęły na kamiennej ścieżce prowadzącej do starej, niszczejącej chaty. Baba Jaga, jednym ruchem ręki nakazała miotle stanąć pod ścianą, a sama udała się do środka, niosąc na plecach zawinięty, czarny wór.

PiwoWarownia - Uitu Pitu (Wheat IPA)

Obraz
George zajechał właśnie swoim kombajnem do zagrody kończąc tym samym pracę na olbrzymiej farmie pszenicy, gdzieś, w środkowych Stanach Zjednoczonych. Wielka przyczepa pełna pszenicznych ziaren przetaczała się powoli w stronę silosu. Rękaw zawisł nad nią i zaczął wciągać zboże do środka. Gdy ostatnie ziarna znikały, na horyzoncie pojawiły się ciemne, burzowe chmury. - Pospiesz się Fred, za chwilę będzie lało! - krzyknął George widząc swojego najbliższego sąsiada jadącego pobliską drogą. Fred odwrócił głowę i wrzucił trzeci bieg. 20 minut później był już po rozładunku. - Dzięki, zmókłbym jak kaczka. - Nie ma sprawy, lepiej żebyś nie utknął w błocie. Nie miałbym z kim świętować końca żniw! - O! Racja, racja - i Fred poszedł w stronę stodoły. 

browar Profesja - Bard (APA)

Obraz
Z pozoru był to zwykły wieczór w karczmie, tłum krasnoludów siedział przy ławach głośno rozmawiając i waląc od czasu do czasu pięścią lub kuflem w blat. Krasnoludzkie "zgrabne" kelnerki podchodziły z tacami i tylko wymieniały puste szkła na pełne, notując skrzętnie kto ile wychylił. Tak wyglądał niemal każdy wieczór w wioskowej oberży. W pewnym momencie, z początku niepozornie, coś się zmieniło. Karczemny próg przekroczył osobnik ze spiczastym kapeluszem i rondem opuszczonym na oczy. Przez ramię miał przewieszoną gitarkę. Jego długa broda zakrywała częściowo luźną, lnianą koszulę, a u pasa wisiał mały flakonik. Krasnolud podszedł do baru niemal niezauważony i kiedy skinął na barmana, ten z niewiadomych przyczyn od razu przestał wycierać mokrą, brudną szmatą kufel i podszedł do przybysza jak zahipnotyzowany. Muzyk szepnął mu coś na ucho i po chwili barman zniknął na zapleczu.

browar Profesja - Zielarka (Gruit)

Obraz
Krasnoludzką wioskę zamieszkują nie tylko krasnoludy płci męskiej, choć stanowią oni znaczącą większość. Tu i tam można także spotkać krasnoludzkie kobiety, jedne są typowe, tęgie, postawne i najczęściej sprzedają jakieś drobiazgi na targu lub krzątają się w domach. Inne nieco szczuplejsze, w oczach krasnoludów nawet bardzo szczupłe, najczęściej podają trunki i strawę w karczmach, lub zabawiają przyjezdnych. Lecz jest w tym miasteczku jedna krasnoludka chuda jak patyk. W oczach krasnoludów nawet jak wyjątkowo wątły patyk, patyczek. Trudni się ona zielarstwem. Jej dom jest pełen przeróżnych, ususzonych roślin zwisających z drewnianych stropowych belek i papierowych zawiniątek z ziołami. W centrum izby, na stole jest też oczywiście moździerz i masywna księga zawierająca całą zielarską wiedzę. Mimo iż jej dom jest bardzo przytulny i ładnie urządzony, zielarka spędza w nim tylko tyle czasu ile musi, resztę poświęca zbieractwu. 

browar Profesja - Bursztynnik (American Amber Ale)

Obraz
Codziennemu życiu w krasnoludzkiej wiosce towarzyszył nieustający szum wodospadu. Zwalająca się z wysokiej skały woda brała swój początek z piekielnie zimnych, pełznących w dół lodowców, które w zimie były widoczne nawet sprzed głównej bramy miasteczka. Tuż obok wodogrzmotu miał swój dom bursztynnik. Dawno temu, jego domostwo znajdowało się nieopodal głównej bramy, gdy jednak rzemieślnik powrócił z wyprawy nad morze, nie mógł żyć bez głośnego szumu fal i przeniósł swój dobytek bliżej wodospadu. Z nadmorskiej wyprawy przywiózł kilka bursztynowych pamiątek, które właśnie pieczołowicie polerował. Jego ulubionym przedmiotem był wyrzeźbiony w bursztynie, mieszczący się w dłoni piracki okręt. Statek był tak szczegółowy, że było na nim widać kapitana dającego szablą znak do ataku. Krasnolud lubił stawiać okręt przy otwartej okiennicy i gapić się jak osiadają na nim miniaturowe krople. Tego dnia miał też ochotę wypić kolejną buteleczkę piwa, które przywiózł ze swojej wyprawy.