Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wiedeński

browar Wbrew - Mon Cheri IPA (cherry session IPA)

Obraz
Znana i lubiana krasnoludzka Profesja jakiś czas temu wpuściła na swoją warzelnię kilku kontraktowców. Wśród nich znalazł się m in. browar Wbrew , o którym było głośno jeszcze zanim ich piwa pojawiły się w sklepach, a to za sprawą innowacyjnych jak na polskie warunki etykiet. Ich foliowe naklejki zasłaniają niemal całą powierzchnię butelki od denka do rantu szyjki. Nowym opakowaniem zainteresowały się także agencje reklamowe, w tym popularna wśród browarów rzemieślniczych agencja FLOV . I wtedy o browarze znów zrobiło się głośno, gdyż butelka pękła stojąc na biurku jednego z pracowników. Fama dotarła do najdzikszych zakątków kraftowego internetu i na jakiś czas nieformalny król granatów Doctor Brew został zdetronizowany. Po tym spektakularnym wejściu na rynek piwa z browaru Wbrew pojawiły się w szerokiej dystrybucji i trafiły także to zaprzyjaźnionego Via Caffe (zawsze na czasie!), takiej okazji nie mogłem przegapić!

Warka #8 - Grom z Raju (AIPA) (VIDEO)

Obraz
Po West Coast IPA została mi spora ilość jasnych słodów, a przede wszystkich spora ilość chmieli, które nie mogły długo czekać na swoją kolej, zwłaszcza że za oknem aura zachęcała to wysiłku fizycznego, po którym przecież trzeba uzupełnić płyny w organizmie (^.^) Zasoby pod koniec maja miał zostać dodatkowo uszczuplone z racji moich urodzin, więc aby uzupełnić magazyn 21 maja wziąłem się za warzenie AIPY. Miało być na słodko, wyszło na wytrawnie!

Warka #6 - Jasna Krasna (APA) - warzenie

Obraz
Za szóstym razem postanowiłem wreszcie uwarzyć to, co każdy browar powinien mieć w swojej ofercie, czyli American Pale Ale. Ładnie pachnące, nie nadmiernie gorzkie, pijalne, sesyjne piwo z nutami cytrusowymi i tropikalnymi, chciałem też, żeby przy solidnej słodowej kontrze było możliwie jasne, poniżej 5 EBC. 

browar Profesja - Bard (APA)

Obraz
Z pozoru był to zwykły wieczór w karczmie, tłum krasnoludów siedział przy ławach głośno rozmawiając i waląc od czasu do czasu pięścią lub kuflem w blat. Krasnoludzkie "zgrabne" kelnerki podchodziły z tacami i tylko wymieniały puste szkła na pełne, notując skrzętnie kto ile wychylił. Tak wyglądał niemal każdy wieczór w wioskowej oberży. W pewnym momencie, z początku niepozornie, coś się zmieniło. Karczemny próg przekroczył osobnik ze spiczastym kapeluszem i rondem opuszczonym na oczy. Przez ramię miał przewieszoną gitarkę. Jego długa broda zakrywała częściowo luźną, lnianą koszulę, a u pasa wisiał mały flakonik. Krasnolud podszedł do baru niemal niezauważony i kiedy skinął na barmana, ten z niewiadomych przyczyn od razu przestał wycierać mokrą, brudną szmatą kufel i podszedł do przybysza jak zahipnotyzowany. Muzyk szepnął mu coś na ucho i po chwili barman zniknął na zapleczu.

browar Na Jurze - Jurajskie Porter Bałtycki

Obraz
Stara, postrzępiona lina w mig przecięła wilgotne od siąpiącego deszczu powietrze. Węzeł trafił idealnie łapiąc cumowniczy poler. Kilka minut później, po miesiącu żeglugi, można było wreszcie zejść na suchy ląd. Jan spojrzał jeszcze z pokładu na moknącą, żałosną mieścinę. Jedyną nadzieją na spędzenie tego wieczoru w suchym miejscu zdawała się być portowa karczma, z której wnętrza bił intensywny blask. Kaper z wolna skierował się na nabrzeże stukając masywnymi butami w drewniany podest. Wiatr z minuty na minutę zyskiwał na sile. Jan rzucił ostatni raz okiem na swoją łajbę. Mniejsze łodzie bujały się niebezpiecznie ocierając burtami o keję, a Stara Zośka stała niewzruszona w porcie patrząc na nie z pogardą. Kaper uśmiechnął się szyderczo i wyjął z kieszeni płaszcza fajkę. Drzwi zaskrzypiały i monotonny dźwięk szumiącego deszczu zamienił się w gwar karczemnych progów. Jan zapalił fajkę i wolnym, krokiem podszedł do baru. 

Browar Cornelius - Triple Blond (Tripel)

Obraz
Nie ma to jak etykieta przyciągająca uwagę. Dostałem to piwo w ramach wymiany. Chcąc zapoznać dobrego kolegę z bardziej wyszukanymi smakami, Ja żeby nie szokować organizmu kumpla dałem mu Kormorana Jasnego on zobaczył trzy blondynki i nie mógł sobie odmówić przyjemności włożenia ich do koszyka. 

Browar Pinta - Call Me Simon (Imperial IRA)

Obraz
Na festiwalu Birofilia 2014 w pewnym momencie zobaczyłem Simona Martina. Pomyślałem sobie że to świetna okazja żeby zrobić sobie z nim zdjęcie. Coś mnie tchnęło żeby dodatkowo trzymać w ręku kufel z jego piwem uwarzonym w Pincie. Poszedłem na stoisko Krainy Piwa, ale kiedy wróciłem Simona nie było, cóż... zostało mi obejść się smakiem....