Posty

Wyświetlam posty z etykietą monachijski

browar Inne Beczki - Jungle IPA | VIDEO

Obraz
Jungle IPA to kolejne piwo z browaru Inne Beczki które znalazło się w ofercie sieci Lidl. Co oferuje?

Tyskie Browary Książęce - Porter (Porter Bałtycki)

Obraz
No dobra, to miał być QuickTaste, ale jednak nie będzie, bo piwo jest epokowe, wyczekiwane i zapowiadane od miesięcy, jest czymś czego brakowało w miernym portfolio serii Książęce. Konkurencja zarówno w postaci Carlsberga ( Okocim ) jak i Grupy Żywiec od dawna ma już w swojej ofercie Porter Bałtycki, piwowarski skarb Polski, a Van Pur ma nawet bieda Barley Wine (VIP :D) tylko KP zostawało z tyłu. Od 2018 na się to zmienić! 

browar Dwie Wieże - Cytrusowe Ale | India Pale Ale

Obraz
Browar, który swoją stylistyką odwołuje się do fantastycznego świata Władcy Pierścieni zaliczył ostatnio butelkowy debiut, dostarczając na sklepowe półki Cytrusowe Ale oraz India Pale Ale . Coraz rzadziej uganiam się za nowościami, co z resztą widać po blogu, ale okazji by sprawdzić piwo z browaru nawiązującego do LOTR-a nie chciałem przepuścić. Zapraszam zatem, na symboliczną podróż do Śródziemia.

browar Gzub - Dwudzik (dubbel)

Obraz
Dawno temu w niewielkiej, cichej wiosce kilku brodatych zapaleńców postanowiło ożywić senną atmosferę i wybudować, z pożytkiem dla wszystkich mieszkańców, browar. Gdy budowa się rozpoczęła nikt nie spodziewał się, że potrwa tak długo. Jeden z przyjaciół, w tajemnicy przed innymi, układając kamienną podłogę ukrył pod nią butelkę, którą dostał zeszłego lata od nieznajomego wędrowca. Miał ją wypić od razu, ale jakoś bieg wydarzeń skutecznie mu to uniemożliwił. Teraz gdy od chwili podarunku mija już ponad pół roku, brodacz postanowił zachować butelkę i zaskoczyć wspólników gdy budowa się zakończy.

browar Profesja - Rycerz (Słoweńska IPA)

Obraz
Kiedy degustowałem po raz pierwszy piwo w którym wykorzystano nowofalowy chmiel ze Słowenii byłem zaskoczony jego właściwościami. Bukiet był naprawdę złożony i przypominał połączenie owocowych nut z ameryki z ziołowo-ziemistymi nutami chmieli brytyjskich. Subiekt , bo o nim mowa, był single hopem który dostarczał naprawdę sporą dawkę przyjemności, więc gdy tylko nadarzyła się okazja, spróbowałem kolejnego piwa ze słoweńskimi chmielami. Tym razem padło na  Rycerza  czyli IPA, a w jego składzie Styrian Wolf , Styrian Aurora , Styrian Bobek , Styrian Cardinal , Styrian Cascade oraz oczywiście kilka słodów i drożdże. Cóż z tego połączenia może wyjść?

Warka #4 - IPArbatnik (brown IPA) - warzenie

Obraz
Od uwarzenia trzeciej warki minęły dokładnie 2 tygodnie. W tym czasie powstało kilka przepisów w wersji alfa oraz jeden kompletny, który od dawna chciałem stworzyć. Na jego wymyślenie poświęciłem ładnych kilka dni. Pomysł był następujący: piwo mocno chmielone z solidną podbudową słodową w typie biszkoptowo-herbatnikowej . Z perspektywy prawie 5 miesięcy muszę powiedzieć, że było warto, piwo wyszło wyjątkowo dobre. Do w/w opisu najlepiej wpasowywał się styl Brown IPA,  to też jako brązową wersję mocno chmielonego Ale'a uwarzyłem to piwo.

Warka #2 - Red Zgred (IRA) - degustacja

Obraz
Na drugą warkę uwarzoną we własnej kuchni czekałem z nie mniejszą ciekawością, zwłaszcza, że tym razem nie skopałem filtracji i osiągnąłem zakładaną gęstość bez żadnego problemu. Oczywiście trudności i wątpliwości w czasie fermentacji nasunęły wiele pytań, na które dopiero w czasie degustacji mogłem znaleźć odpowiedź. 

Warka #3 - S-Wheat (American Wheat) - warzenie

Obraz
W trzecim podejściu do warzenia piwa postanowiłem zmierzyć się z dużą ilością pszenicy. Projekt receptury zakładał blisko 50-cio procentowy udział tego zboża pozbawionego łuski, co miało niebagatelny wpływ na filtrację i klarowność, a w zasadzie mętność piwa. American Wheat sprawił trochę problemów. ale ostatecznie trafił do butelek. Przy następnej warce z pewnością zmniejszę udział pszenicy i dorzucę trochę więcej słodów wzbogacających głębię smakową.

Warka #1 - 13-tego w piątek (FES) - degustacje

Obraz
W momencie w którym moje pierwsze piwo wylądowało w butelkach czas jakby zwolnił. Dni trwały niemiłosiernie długo, a ja nawet 3 razy dziennie schodziłem do piwnicy i sprawdzałem, czy aby na pewno żadna butelka nie pękła i nie narobiła szkód w szafce. Nie miałem skrzynki więc oddzieliłem butelki solidnymi kawałkami tektury po 4 w rzędzie, by zmniejszyć ewentualne straty.

Warka #2 - Red Zgred (IRA) - warzenie

Obraz
Po uwarzeniu swojej pierwszej warki nabrałem trochę pewności siebie, więc postanowiłem pójść za ciosem i zabrać się za kolejne piwo. Tydzień po pierwszym warzeniu przepis był już gotowy. Wybór padł na Irish Red Ale , czyli klasyczne Irlandzkie piwo górnej fermentacji, bez szaleństw i ekstrawagancji. Większość składników miałem już w magazynku po warzeniu FES-a, dokupiłem tylko trochę słodu melanoidynowego i pewny siebie zabrałem się za warzenie. 

Warka #1 - 13-tego w piątek (FES) - warzenie

Obraz
Zaczynając warzenie swojego pierwszego piwa dowiedziałem się jednego. Powstrzymaj swój zapał blogera i nie próbuj udokumentować wszystkiego co robisz bo grozi to katastrofą! Ten dzień zaczął się zwyczajnie od przygotowani śniadania i kawy. Potem spokojnie nastawiłem wodę na zacier i otworzyłem notatki do wglądu. Chciałem żeby moje pierwsze piwo było ciemnym, solidnie palonym FESem o ekstrakcie około 16 Blg . Nazwałem go 13-tego w piątek, bo zacząłem warzyć 14-tego w sobotę, logiczne. Plan był następujący:

browar Okocim - Mistrzowski Porter (Porter Bałtycki)

Obraz
Obejrzałem niedawno video degustację Tomka Szultza z Browaru Gdynia  (vel Baba Jaga ), dotyczącą Mistrzowskiego Porteru z Okocimia i muszę przyznać, ze byłem zbudowany tak dobrą oceną. Wcześniej zdarzało mi go brać ze sklepowej lodówki jako czasoumilacz do filmu czy na imprezę, więc jest to produkt wielokrotnie przeze mnie sprawdzony. Teraz przyszedł czas by piwo trafiło do jakże zacnego grona piwnych kajzerek ! To zaskakujące, że w tak wielkim browarze udało się uwarzyć naprawdę solidny porter. Uprzedzając nieco fakty muszę zgodzić się z Tomaszem, że nie ma się tu do czego przyczepić, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę.

browar Węgrzce Wielkie - Zielony Wilk (IPA)

Obraz
Od dwóch godzin pomarańczowa, powiększająca się wciąż łuna zwiastuje nadejście kolejnego bezchmurnego dnia. Wraz z pierwszymi promieniami słońca wyłaniającymi się zza rozległych podmokłych łąk, otwierają się z hukiem drzwi stojącej samotnie chatki. Głuchy trzask poderwał gniazdujące w pobliżu ptaki. - Cholera by to... znów to samo - zaklną pod nosem stary gajowy, który właśnie wybierał się na zakupy do wioski. Chwilę później jego stare, przechodzone sandały człapały jak zawsze po leśnej ścieżce, przy wiekowym plecaku dyndał stary metalowy kubek, a z bocznej kieszeni wystawała materiałowa chusteczka w kratę. Nie minęły dwie godziny, gdy leśnik znalazł się na wiejskim targu.

browar Węgrzce Wielkie - Dymione (Smoked Pale Ale)

Obraz
Rozległa, podmokła równina, porośnięta żółknącą trawą powoli żegnała kolejny gorący dzień. Słońce już jakiś czas temu schowało się za horyzont, pozostawiając na niebie pomarańczową poświatę, która z każdą chwilą ciemniała coraz bardziej. Na skraju tego obszaru pod lasem, widać było jeden jasny punkcik, migający jak targana delikatnym podmuchem zapałka. Z ogniska co chwila wystrzelały bukowe iskry. Po upalnym dniu rozległe torfowisko szybko chłodziło powietrze wywabiając z gęstwiny lasu świetliki i inne nocne owady. Blask ogniska ledwie oświetlał niknącą wśród drzew, drewnianą chatkę, w której mieszkał stary leśnik, samotnik z wyboru. 

browar Perun - Iunga (Single Hop PA)

Obraz
[...]  Teraz przejdziemy do kolejnego okazu jakim jest piwo na jednym z najbardziej goryczkowych polskich chmieli, czyli na Iundze . Jest to odmiana posiadająca od 10 do 14% alfakwasów. Powstała z połączenia brytyjskiej uniwersalnej odmiany Northern Brewer z polską Marynką . Nazwa Iunga wywodzi się od nazwy instytutu IUNG ( Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa ) w Puławach. Jego początków należy szukać w 1816 roku w Marymoncie k. Warszawy. To właśnie tam powstała pierwsza na ziemiach polskich (ówcześnie ruskich) wyższa szkoła rolnicza.

browar Solipiwko - Double Nygus (Double Milk Stout)

Obraz
Potrero Hill, San Francisco. Gdzieś na dole Billy zasuwa na wózku widłowym pomiędzy kontenerami, a Barney właśnie rozpoczyna 2 godzinną przerwę. Słońce, jak zwykle, dopieka niemiłosiernie nagrzewając kabinę dźwigu. Jest w niej chyba ze 115° F. Wielka, spocona tusza Barney'a dźwignęła się ze skrzypiącego fotela i jakimś cudem przecisnęła przez właz prowadzący w dół. Jeszcze tylko 30 metrów i Barney będzie na ziemi. Taki wysiłek dla cukrzyka jest niebezpieczny, więc Barney zawsze ma w kieszeni coś słodkiego. Zaraz po opuszczeniu drabiny sięgnął do kieszeni i już rozpakowywał krówkę, kiedy podjechał do niego Billy mówiąc - Nie wziąłeś radia z góry, szef mówi że masz już dziś wolne. - Zlany potem operator dźwigu skinął z satysfakcją i pożegnał się z kolegą.

browar Solipiwko - Sweet Nygus (Milk Stout)

Obraz
Potrero Hill, San Francisco. Za godzinę rozpocznie się pierwsza zmiana w porcie. Rozgrzane w porannym słońcu dźwigi portowe przy każdym najmniejszym podmuchu gorącego wiatru sypią łuszczącą się farbą na ulicę i okoliczne budynki. Billy, jak zwykle szedł przed robotą do swojej ulubionej, malutkiej kawiarni i jak zwykle zamówił mrożoną kawę, uśmiechając się szeroko do jedynej, dobrze znanej kelnerki. Samanta zniknęła na zapleczu, a Billy zasiadł wygodnie na swoim ulubionym miejscu przy oknie i rozłożył gazetę. Chwilę później kelnerka wróciła i postawiła na stole zamówioną kawę, szepcząc zaczepnie - Smacznego Billy, daj znać czy dziś jest równie dobra. - Zaczytany bywalec odwrócił wzrok w jej stronę puszczając oko, ona zrobiła to samo i weszła za ladę. Billy zdążył jeszcze zawiesić wzrok na jej pośladkach sięgając jednocześnie po kawę.

PiwoWarownia - Uitu Pitu (Wheat IPA)

Obraz
George zajechał właśnie swoim kombajnem do zagrody kończąc tym samym pracę na olbrzymiej farmie pszenicy, gdzieś, w środkowych Stanach Zjednoczonych. Wielka przyczepa pełna pszenicznych ziaren przetaczała się powoli w stronę silosu. Rękaw zawisł nad nią i zaczął wciągać zboże do środka. Gdy ostatnie ziarna znikały, na horyzoncie pojawiły się ciemne, burzowe chmury. - Pospiesz się Fred, za chwilę będzie lało! - krzyknął George widząc swojego najbliższego sąsiada jadącego pobliską drogą. Fred odwrócił głowę i wrzucił trzeci bieg. 20 minut później był już po rozładunku. - Dzięki, zmókłbym jak kaczka. - Nie ma sprawy, lepiej żebyś nie utknął w błocie. Nie miałbym z kim świętować końca żniw! - O! Racja, racja - i Fred poszedł w stronę stodoły. 

browar Profesja - Ogrodnik (Saison IPA)

Obraz
Ogrodnik właśnie wracał od kowala z nowym nabytkiem, żelaznymi nożycami z krasnoludzkiej stali. Taki sprzęt kupuje się raz na wiele lat, to wspaniała, precyzyjna robota. Krasnolud przyglądał się lśniącym ostrzom idąc dziarsko w stronę swojego domu. Przed nadejściem zimy zostało jeszcze sporo pracy, przycięcie starych gałęzi, zgrabienie opadłych liści, wyłożenie ściółki trocinami. Gdy mijał dom swojego kuzyna Młynarza , kontem oka dostrzegł jak ten wychodzi ze swojej piwnicy trzymając w ręku brązową butelkę. Tak, to był dobry pomysł. - Jakoś trzeba sobie umilić pracę - pomyślał i gdy wrócił, udał się do piwniczki. Przyniósł z niej trunek, który miał przywodzić na myśl słoneczne dni i rozgrzewać w te chłodniejsze.

browar Profesja - Alchemik (Wild AIPA)

Obraz
Mrok zapadł już dobre kilka godzin temu. Ciepłe światła gasły jedno po drugim oddając pole zimnemu blaskowi księżyca. Monotonny szum wodospadu przerywany był przez odległe wycia wilków i świszczący wiatr. Główne, brukowane ulice oświetlone były punktowo przez zawieszone na fasadach głównych budynków pochodnie, a węższe, boczne uliczki tonęły w ciemnościach. Nagle na jednej z takich uliczek rozległ się donośny huk, potęgowany górskim echem. Strop chatki zatrzeszczał, okna zadrżały, a wiszący na ganku dzwonek zadygotał. Niemal natychmiast odezwały się psy, a w domku naprzeciwko zaświeciło się światło. - Mógłbyś już k$@$% skończyć z tymi nocnymi eksperymentami świrze! Porządnym krasnoludom spać nie dajesz!... menda wred.... Jednak to co działo się na górze nie miało większego znaczenia. Prawdziwa historia pisała się w podziemiach wybuchowej chatki.