Posty

Wyświetlam posty z etykietą pale ale

Browar Wrężel - Tropical Little (Lidl) (IPA)

Obraz
Dawno nie było żadnej pogoni za nowinkami to dzisiaj będzie! Każdy piwny geek już dobrze wie, że na najlepsze piwne deale czeka się do czwartku , wtedy to właśnie w Browarni Lidla goszczą coraz to ciekawsze, rzemieślnicze i regionalne piwa. Zdarzało mi się skorzystać z tej oferty, ale nigdy nie robiłem z tego wielkiego HALO, ani też nie rzucałem się na sklepowe półki w czwartki o 7, dziś jednak szczęśliwie nadarzyła się ku temu okazja. Jak wszyscy (albo i nie) dobrze wiedzą, czwartkowa oferta wjeżdża już w środę wieczorem i tak się przypadkiem zdarzyło, że dziś zajechałem w drodze powrotnej z pracy do jednego ze sklepów. Z trzech piw oferowanych w tym (29.03-05.04 2018) wybrałem Tropical Little i czym prędzej rozłożyłem w domu aranżację.

Browar Dwie Wieże - Malinowe Ale | American Pale Ale

Obraz
No kurcze spodobało mi się. Po poprzednim wpisie o butelkowym debiucie browaru Dwie Wieże miałem pewien niedosyt, zarówno fajnych etykiet jak i ciekawych piw. Krakowski debiutant zaintrygował mnie na tyle, że na miarę swoich możliwości powiedziałem sobie, że postara się spróbować wszystkiego co chłopaki wypuszczą. Ja wiem, że jest mnóstwo browarów oferujących ciekawe piwa, ale one mają już liczne opinie i recenzje, a Dwie Wieże nie. Cóż zatem było robić, jak tylko w zaprzyjaźnionej Rewii Piwa pojawiły się nowe butelki poprosiłem o odłożenie każdej po sztuce.

browar Dwie Wieże - Cytrusowe Ale | India Pale Ale

Obraz
Browar, który swoją stylistyką odwołuje się do fantastycznego świata Władcy Pierścieni zaliczył ostatnio butelkowy debiut, dostarczając na sklepowe półki Cytrusowe Ale oraz India Pale Ale . Coraz rzadziej uganiam się za nowościami, co z resztą widać po blogu, ale okazji by sprawdzić piwo z browaru nawiązującego do LOTR-a nie chciałem przepuścić. Zapraszam zatem, na symboliczną podróż do Śródziemia.

Warka #9 - Edmund Bitter (Special Bitter)

Obraz
Po 2 piwowarskich wycieczkach do ameryki przyszedł czas na uwarzenie czegoś lekkiego i pijalnego, smakującego wszystkim, sesyjnego, czegoś co "bez obawień" można wziąć na grilla do mniej uświadomionych znajomych. Jak wiadomo w warunkach domowych, bez lodówki lub super zimnej piwnicy, o lagerze nie ma mowy, więc pozostają nam górnofermentacyjne style, na przykład z wysp brytyjskich.

Warka #5 - Oat Bill Stout (Oatmeal Stout) - warzenie

Obraz
Po udanej pierwszej, ciemnej warce zapas piwa szybko się wyczerpał. FES wyszedł z piwnicy w ciągu niecałych 3 miesięcy, więc trzeba było nawarzyć więcej ciemnej pyszności. Wybór jednak nie padł na na ten sam styl, tym razem chciałem uwarzyć coś mniej palonego, bardziej kawowego i powiem wam, że wyszło wyśmienicie (oczywiście jak na 5 w życiu warkę)! Oto jak przebiegało gotowanie Owsianego Stoutu. 

Warka #4 - IPArbatnik (brown IPA) - warzenie

Obraz
Od uwarzenia trzeciej warki minęły dokładnie 2 tygodnie. W tym czasie powstało kilka przepisów w wersji alfa oraz jeden kompletny, który od dawna chciałem stworzyć. Na jego wymyślenie poświęciłem ładnych kilka dni. Pomysł był następujący: piwo mocno chmielone z solidną podbudową słodową w typie biszkoptowo-herbatnikowej . Z perspektywy prawie 5 miesięcy muszę powiedzieć, że było warto, piwo wyszło wyjątkowo dobre. Do w/w opisu najlepiej wpasowywał się styl Brown IPA,  to też jako brązową wersję mocno chmielonego Ale'a uwarzyłem to piwo.

Warka #2 - Red Zgred (IRA) - degustacja

Obraz
Na drugą warkę uwarzoną we własnej kuchni czekałem z nie mniejszą ciekawością, zwłaszcza, że tym razem nie skopałem filtracji i osiągnąłem zakładaną gęstość bez żadnego problemu. Oczywiście trudności i wątpliwości w czasie fermentacji nasunęły wiele pytań, na które dopiero w czasie degustacji mogłem znaleźć odpowiedź. 

Warka #8 - Grom z Raju (AIPA) (VIDEO)

Obraz
Po West Coast IPA została mi spora ilość jasnych słodów, a przede wszystkich spora ilość chmieli, które nie mogły długo czekać na swoją kolej, zwłaszcza że za oknem aura zachęcała to wysiłku fizycznego, po którym przecież trzeba uzupełnić płyny w organizmie (^.^) Zasoby pod koniec maja miał zostać dodatkowo uszczuplone z racji moich urodzin, więc aby uzupełnić magazyn 21 maja wziąłem się za warzenie AIPY. Miało być na słodko, wyszło na wytrawnie!

browar PiwoWarownia - Pożegnanie Korporacji With Cherry Wood (RIS)

Obraz
Minął rok od odejścia z korporacji. W snach wciąż pojawiały się obrazy kojarzące się z dawnym życiem zawodowym. Tłoczne biuro, rozdzwonione od rana telefony, spotkania, na których dało się zrozumieć tylko wstęp i zakończenie oraz przesiadywanie po godzinach, żeby zdążyć z aktualnym projektem. Ostatnie miesiące, gdy już wiadomo było, że w życiu nastąpią radykalne zmiany, ciągnęły się w nieskończoność. Piwo z okazji pożegnania korporacji było już uwarzone i układało się w butelkach, ale czas i tak zwolnił niemiłosiernie.

Warka #3 - S-Wheat (American Wheat) - warzenie

Obraz
W trzecim podejściu do warzenia piwa postanowiłem zmierzyć się z dużą ilością pszenicy. Projekt receptury zakładał blisko 50-cio procentowy udział tego zboża pozbawionego łuski, co miało niebagatelny wpływ na filtrację i klarowność, a w zasadzie mętność piwa. American Wheat sprawił trochę problemów. ale ostatecznie trafił do butelek. Przy następnej warce z pewnością zmniejszę udział pszenicy i dorzucę trochę więcej słodów wzbogacających głębię smakową.

Warka #1 - 13-tego w piątek (FES) - degustacje

Obraz
W momencie w którym moje pierwsze piwo wylądowało w butelkach czas jakby zwolnił. Dni trwały niemiłosiernie długo, a ja nawet 3 razy dziennie schodziłem do piwnicy i sprawdzałem, czy aby na pewno żadna butelka nie pękła i nie narobiła szkód w szafce. Nie miałem skrzynki więc oddzieliłem butelki solidnymi kawałkami tektury po 4 w rzędzie, by zmniejszyć ewentualne straty.

Warka #6 - Jasna Krasna (APA) - warzenie

Obraz
Za szóstym razem postanowiłem wreszcie uwarzyć to, co każdy browar powinien mieć w swojej ofercie, czyli American Pale Ale. Ładnie pachnące, nie nadmiernie gorzkie, pijalne, sesyjne piwo z nutami cytrusowymi i tropikalnymi, chciałem też, żeby przy solidnej słodowej kontrze było możliwie jasne, poniżej 5 EBC. 

Warka #2 - Red Zgred (IRA) - warzenie

Obraz
Po uwarzeniu swojej pierwszej warki nabrałem trochę pewności siebie, więc postanowiłem pójść za ciosem i zabrać się za kolejne piwo. Tydzień po pierwszym warzeniu przepis był już gotowy. Wybór padł na Irish Red Ale , czyli klasyczne Irlandzkie piwo górnej fermentacji, bez szaleństw i ekstrawagancji. Większość składników miałem już w magazynku po warzeniu FES-a, dokupiłem tylko trochę słodu melanoidynowego i pewny siebie zabrałem się za warzenie. 

Warka #1 - 13-tego w piątek (FES) - warzenie

Obraz
Zaczynając warzenie swojego pierwszego piwa dowiedziałem się jednego. Powstrzymaj swój zapał blogera i nie próbuj udokumentować wszystkiego co robisz bo grozi to katastrofą! Ten dzień zaczął się zwyczajnie od przygotowani śniadania i kawy. Potem spokojnie nastawiłem wodę na zacier i otworzyłem notatki do wglądu. Chciałem żeby moje pierwsze piwo było ciemnym, solidnie palonym FESem o ekstrakcie około 16 Blg . Nazwałem go 13-tego w piątek, bo zacząłem warzyć 14-tego w sobotę, logiczne. Plan był następujący:

Huta Piwa (w browarze Stary Kraków) - Urocze (Summer Ale)

Obraz
Urocze jest piwem uwarzonym specjalnie dla i przez sklep piwny Huta Piwa,  znajdujący się przy alei Solidarności (dawniej aleja Lenina) w krakowskiej Nowej Hucie. Wcześniejsze wyroby były warzone w nowohuckim browarze Twigg lecz tym razem piwowar (i właściciel w jednej osobie) wybrał się do małopolskiego Wronina do browaru Stary Kraków . Tak powstał Summer Ale o nazwie Urocze . Nazwa nawiązuje oczywiście do jednego z osiedli "starej" Nowej Huty . Na osiedlu znajdują się 3 przedszkola i zespół szkół budowlanych, a także budynek pionu obsługi klienta biznesowego  Telekomunikacji Polskiej. Urocze graniczy od północy z osiedlem Górali i ul. Żeromskiego, od zachodu z osiedlem Teatralnym i ul. Ludźmierską (dawniej ul. Karola Marksa ), od wschodu z osiedlem Słonecznym  i Aleją Róż , a od południa z osiedlem Zgody i ul. Rydza Śmigłego (dawniej ul. Armii Radzieckiej ). Znajdziemy tam typową dla Nowej Huty, pękną, prostą i funkcjonalną  zabudowę Socrealistyczną.

browar Gentleman - Łobuz z wybrzeża (West Coast IPA)

Obraz
Był mroźny jesienny wieczór. Morskie fale gładziły piaszczysty brzeg plaży, a nad wzburzoną migoczącą masą wisiał ogromny, pomarańczowy księżyc, zwiastujący rychłą zmianę pogody. Niknąca w cieniu plaża oświetlona była jedynie światłem pobliskiego hotelu, na parterze którego znajdowało się kasyno. Ten przybytek burżuazji nigdy nie chodził spać. Możne jedynie przed śniadaniem zwalniał nieco tempa. Teraz jednak dobiegała północ i wszelkiej maści hazardziści bawili się w najlepsze. Kilka osób z poważnymi minami siedziało przy zielonym stole, skrywając skrzętnie swoje karty. Wokół nich zgromadził się tłum równie poważnych, ale zdecydowanie mniej zestresowanych gości. Nieopodal kręciło się kilka czerwono-czarnych ruletek obstawionych w koło wieżami z żetonów, a z dalszego kąta sali dobiegały stłumione odgłosy automatów do gier. 

browar Węgrzce Wielkie - Zielony Wilk (IPA)

Obraz
Od dwóch godzin pomarańczowa, powiększająca się wciąż łuna zwiastuje nadejście kolejnego bezchmurnego dnia. Wraz z pierwszymi promieniami słońca wyłaniającymi się zza rozległych podmokłych łąk, otwierają się z hukiem drzwi stojącej samotnie chatki. Głuchy trzask poderwał gniazdujące w pobliżu ptaki. - Cholera by to... znów to samo - zaklną pod nosem stary gajowy, który właśnie wybierał się na zakupy do wioski. Chwilę później jego stare, przechodzone sandały człapały jak zawsze po leśnej ścieżce, przy wiekowym plecaku dyndał stary metalowy kubek, a z bocznej kieszeni wystawała materiałowa chusteczka w kratę. Nie minęły dwie godziny, gdy leśnik znalazł się na wiejskim targu.

browar Węgrzce Wielkie - Dymione (Smoked Pale Ale)

Obraz
Rozległa, podmokła równina, porośnięta żółknącą trawą powoli żegnała kolejny gorący dzień. Słońce już jakiś czas temu schowało się za horyzont, pozostawiając na niebie pomarańczową poświatę, która z każdą chwilą ciemniała coraz bardziej. Na skraju tego obszaru pod lasem, widać było jeden jasny punkcik, migający jak targana delikatnym podmuchem zapałka. Z ogniska co chwila wystrzelały bukowe iskry. Po upalnym dniu rozległe torfowisko szybko chłodziło powietrze wywabiając z gęstwiny lasu świetliki i inne nocne owady. Blask ogniska ledwie oświetlał niknącą wśród drzew, drewnianą chatkę, w której mieszkał stary leśnik, samotnik z wyboru. 

browar SoliPiwko/Jana - Operacja Wit (Witbier IPA)

Obraz
Powoli i ostrożnie John, przy świetle zachodzącego słońca, kroczył po stalowej konstrukcji trzymającej w ryzach szklany sufit. Pod nim niespiesznie maszerowali strażnicy z karabinami maszynowymi chroniący przeszklonego, kilkupiętrowego holu. Cień agenta przemykał po ścianach niezauważony. Kiedy John zszedł na betonową część dachu zauważył niewielki właz. Nie zwlekając wyłamał zamek i zaczął powoli schodzić po drabinie. Eleganckie buty stuknęły cicho o glazurową posadzkę. Agent wyciągnął broń i zaczął się skradać. Udało mu się ominąć kilka korytarzy i obejść kilku strażników bez konfrontacji, ale kiedy wszedł do kolejnego pomieszczenia został zauważony. Nie mając czasu do namysłu przewrócił szafę z dokumentami zagradzając drogę i zaczął biec korytarzem, którym przyszedł. Wtem poczuł na plecach ból, strzał był celny.

browar Solipiwko - Double Nygus (Double Milk Stout)

Obraz
Potrero Hill, San Francisco. Gdzieś na dole Billy zasuwa na wózku widłowym pomiędzy kontenerami, a Barney właśnie rozpoczyna 2 godzinną przerwę. Słońce, jak zwykle, dopieka niemiłosiernie nagrzewając kabinę dźwigu. Jest w niej chyba ze 115° F. Wielka, spocona tusza Barney'a dźwignęła się ze skrzypiącego fotela i jakimś cudem przecisnęła przez właz prowadzący w dół. Jeszcze tylko 30 metrów i Barney będzie na ziemi. Taki wysiłek dla cukrzyka jest niebezpieczny, więc Barney zawsze ma w kieszeni coś słodkiego. Zaraz po opuszczeniu drabiny sięgnął do kieszeni i już rozpakowywał krówkę, kiedy podjechał do niego Billy mówiąc - Nie wziąłeś radia z góry, szef mówi że masz już dziś wolne. - Zlany potem operator dźwigu skinął z satysfakcją i pożegnał się z kolegą.