Posty

Wyświetlam posty z etykietą ESB

Browar Widawa - Magic Donington 93" (ESB)

Obraz
Po Milkołaku znów przyszła kolej na ESB. Tym razem ze stoiska browaru Widawa. Przemieściłem się więc i odstałem swoje w kolejce. Piwo zostało uwarzone dla uczczenia legendarnego kierowcy Formuły 1 Ayrtona Senny, którego pseudonim brzmiał właśnie Magic Donington. Gdy Magic Donington 93" znalazł się w teku, wyszedłem na zewnątrz by odnaleźć wolny skrawek zieleni i zapisać parę uwag.

Browar Spirifer - 303 (ESB)

Obraz
Początek drugiego dnia festiwalu. W kolejce nie ma tłumów, organizatorzy zaczęli wpuszczać zainteresowanych kilkanaście minut przed jedenastą. Pierwszą czynnością, którą należało zrobić, to poszukiwanie szkła festiwalowego. Jak widać na zdjęciach, przed pierwszą degustacją nie udało się go znaleźć i byłem zmuszony do fotografowania plastikowego kubeczka. Obszedłem kila razy całą halę, ale na żadnym stoisku nie widziałem teku WFP. Pogodzony z porażką i jednocześnie żywiący jeszcze nadzieję, że szkło "dojedzie", poszedłem po coś orzeźwiającego. Mój wybór padł na premierę z browaru Spirifer. 303 to typowy angielski Ekstra Special Bitter z delikatną amerykańską nutą w aromacie.

browar Wąsosz - Sir Arthur (ESB)

Obraz
Jak nigdy, tego dnia nad zamkiem świeciło słońce. Błoto na drogach powoli zasychało, ale kopyta pędzącego konia rozbijały ponownie zaschniętą warstwę ziemi. Ważny gość zbliżał się w pośpiechu. Mijały minuty, godziny. Zamek wyłonił się zza wzgórza, chmury płynęły po niebie a słońce traciło moc i zbliżało się z wolna do linii horyzontu. Trzy mile przed celem, kopyta zastukały w kamienny trakt, a promienie słońca przebijały się już tylko przez ogołoconą linię lasu. O zachodzie, wrota grodu zostały otwarte. Z wizytą przyjechał Sir Arthur. Wyglądał na zdenerwowanego. Zsiadł z konia rzucając lejce stajennemu i szybkim krokiem ruszył w stronę wejścia. - Co się stało? - Przywitał go pytaniem jego serdeczny przyjaciel. - Polej piwa. - odpowiedział krótko.

Browar Pinta - Angielskie śniadanie (ESB)

Obraz
zdjęcie ze strony www.mojkufelek.pl Jak nazwa wskazuje, piwo miałem przyjemność wypić wieczorem na mieście. A jak na mieście to oczywiście w Sarmacji. Było to jedno z 2 piw tego wieczoru i jedno z dwóch piw Pinty. Ale zacznijmy od początku. Kilka godzin wcześniej jeszcze nie mieliśmy sprecyzowanych planów na wieczór, wiedzieliśmy tylko, że chcemy gdzieś wyjść. Wymieniliśmy kilka smsów z naszą stałą ekipą i wyszło na to, że pójdziemy tam gdzie zawsze jesteśmy mile widziani czyli do Sarmacji. Dodatkowym argumentem był mecz, który w lokalu na św. Tomasza w Krakowie widać na ekranach w każdym miejscu. Ascetyczny dobrze nam znany szyld wyznacza początek kamiennych schodów prowadzących w dół. Przy ścianie biegnie poręcz zrobiona ze starego sznura (który podczas opuszczania lokalu nie jest zbyt dobry oparciem ;)). Na wprost drzwi wejściowych rzędy butelek oznajmiają nam czego możemy się spodziewać kilka metrów niżej. Mimo meczu mogliśmy sobie pozwolić na pełną dowolność jeśli chodzi o ...

Browar Greene King - Abbot Ale (ESB)

Obraz
Właśnie mijał gorący duszny dzień. Po męczarni w komunikacji miejskiej i przypiekaniu się na przystanku wróciliśmy do domu. W tym dniu nie było weny na eksperymenty, dobrze schłodzony Bitter to było to czego nam trzeba.