Posty

Wyświetlam posty z etykietą PiwoWarownia

browar Piwowarownia - Czerwony Kapselek (Raspberry IPA)

Obraz
Był ciepły, sierpniowy dzień. Czerwony kapturek jak zwykle szedł do babci mieszkającej po drugiej stronie lasu. Robił to raz w tygodniu od lat, z przerwą na kilkumiesięczną psychoterapię po tym jak został połknięty przez złego wilka. Tamte wydarzenia miały miejsce gdy dziewczynka miała 12 lat, teraz ma już 18 i do babci idzie w zupełnie innym celu. - Kto tam - zapytała staruszka zaglądając przez judasza. - To ja babciu, twoja wnuczka - odpowiedział czerwony kapturek. - Podaj hasło - powiedziała starsza kobieta podejrzliwym głosem. - Ech - westchnęła młoda dziewczyna - Jebać beczki. - i drzwi do domku babci otworzyły się. 

browar PiwoWarownia - Kawko i Mlekosz (Coffee Milk Stout)

Obraz
W nocy okno było uchylone. Po zimnym początku maja pogoda wreszcie się zlitowała i pozwoliła na taką ekstrawagancję. Około wpół do czwartej pierwsi skrzydlaci sąsiedzi zaczęli swoje ożywione dyskusje, a horyzont zaczął się z wolna rozjaśniać. Dobre trzy godziny później otworzyłem oczy, bo wpadające bez pytania promienie słońca tak rozświetliły pokój, że nie dało się już spać. Podjąłem jeszcze jedną żałosną próbę obrócenia się na drugi bok, ale skończyła się ona fiaskiem. Dostałem strumieniem fotonów prosto w oczy, przyszedł więc czas na poranną kawę... Wstałem, rozprostowałem kości i poczłapałem do kuchni.

browar PiwoWarownia - Pożegnanie Korporacji With Cherry Wood (RIS)

Obraz
Minął rok od odejścia z korporacji. W snach wciąż pojawiały się obrazy kojarzące się z dawnym życiem zawodowym. Tłoczne biuro, rozdzwonione od rana telefony, spotkania, na których dało się zrozumieć tylko wstęp i zakończenie oraz przesiadywanie po godzinach, żeby zdążyć z aktualnym projektem. Ostatnie miesiące, gdy już wiadomo było, że w życiu nastąpią radykalne zmiany, ciągnęły się w nieskończoność. Piwo z okazji pożegnania korporacji było już uwarzone i układało się w butelkach, ale czas i tak zwolnił niemiłosiernie.

browar PiwoWarownia - Gąska Beerbinka (Gose)

Obraz
Liczyłem na to, że spotkam Gąskę Beerbinkę przechadzającą się nieopodal Radawy w czasie odwiedzin w nowo otwartym  Smokehouse   BBQ . Niestety ten rzadki okaz nie zjawił się. Zasięgnąłem wówczas języka i dowiedziałem się, że Gąska wybiera się do Warszawy na Warszawski Festiwal Piwa . Cóż -  kawał drogi - pomyślałem i na jakiś czas zapomniałem o temacie. Kilka dni później nadarzyła się okazja by wybrać się na krakowski Kazimierz i zajrzeć do Craftowni .

browar PiwoWarownia - Cnotliwa Marzanna (Saison)

Obraz
Był koniec lutego, za oknem widać już było pierwsze oznaki nadchodzącej wiosny. Temperatura z każdym dniem podnosiła się roztapiając zalegający jeszcze gdzieniegdzie śnieg, a w telewizji i radio prezenterzy ekscytowali się powrotem migrujących ptaków nad Wisłę. Tego roku zima pokazała swoje prawdziwe oblicze racząc nas siarczystymi mrozami i od czasu do czasu śniegiem po kolana. Rury grzewcze pękały, trakcja tramwajowa miewała mroźne chwile słabości, a kierowcy zmarnowali spory kawałek swojego życia na skrobaniu zaszronionych szyb i lusterek. Na szczęście chłodne dni odchodziły już w niepamięć, a górę brała wiosna i świecące coraz silniej i coraz dłużej słońce.

browar PiwoWarownia - Chmielum Polelum (IIPA)

Obraz
Młody Dobrogost mieszkał na obrzeżach niewielkiej słowiańskiej osady otoczonej ostrokołem. Mając 9 lat sam pomagał przy jego budowie, więc miał pewność, że żaden wróg się nie przedrze. Każdego ranka wychodził przed swoją chatę i wyobrażał sobie jak przeciwnicy nabijają się na ostre końce ogrodzenia. Potem brał do ręki swój drewniany, wystrugany przez ojca miecz i wymachiwał nim dobijając tych, który mieli czelność przeżyć. Gdy tata przeganiał go sprzed chaty, zaczynając swoją pracę, młody biegł na drugą stronę domostwa by pomóc matce w zbieraniu ziół. Dzisiaj jednak Dobrogost nie pojawił się w przydomowym ogródku. Pobiegł za to do izby przygotować swoje dary dla Lela i Polela, bliźniaczych bóstw, patronów wioski. 

browar PiwoWarownia - Chmielum Polelum (IIPA)

Obraz
Młody Dobrogost mieszkał na obrzeżach niewielkiej słowiańskiej osady otoczonej ostrokołem. Mając 9 lat sam pomagał przy jego budowie, więc miał pewność, że żaden wróg się nie przedrze. Każdego ranka wychodził przed swoją chatę i wyobrażał sobie jak przeciwnicy nabijają się na ostre końce ogrodzenia. Potem brał do ręki swój drewniany, wystrugany przez ojca miecz i wymachiwał nim dobijając tych, który mieli czelność przeżyć. Gdy tata przeganiał go sprzed chaty, zaczynając swoją pracę, młody biegł na drugą stronę domostwa by pomóc matce w zbieraniu ziół. Dzisiaj jednak Dobrogost nie pojawił się w przydomowym ogródku. Pobiegł za to do izby przygotować swoje dary dla Lela i Polela, bliźniaczych bóstw, patronów wioski. 

Pierwsze urodziny PiwoWarowni w Craftowni

Obraz
Czy pierwsze urodziny własnego, kontraktowego browaru to dobry czas na pożegnanie się ze swoją poprzednią pracą? Łukasz stwierdził, że tak i z tej okazji na pierwsze urodziny PiwoWarowni złożył wypowiedzenie i uwarzył RISa o wdzięcznej nazwie "Pożegnanie korporacji". Pierwsze urodziny były także przyczynkiem do zorganizowania imprezy i powitania nowego wielokranu na piwnej mapie Krakowa, czyli Craftowni . Skrzętnie zaplanowana operacja powiodła się, ale nie bez dreszczyku emocji. O ile uwarzenie dobrego piwa i pożegnanie się ze starą robotą to nie problem, o tyle otwarcie na czas lokalu okazało się nie dala wyzwaniem.

browar PiwoWarownia - Kameleon Motueka (IPA)

Obraz
Nareszcie, wszyscy sobie poszli. I dobrze, nie lubię jak się na mnie gapią. Z resztą i tak każdy zagląda, wypatrują, a mało kto dostrzega oko wyglądające zza tego liścia. Dzisiaj to chyba tylko ta dziewczynka z wielkim lizakiem. Ale, ale, zapomniałem się przedstawić, jestem Leon Kameleon i mieszkam nietypowo w ogrodzie botanicznym. Każdego dnia ukrywam się przed zwiedzającymi, ale kiedy wieczorem przychodzi mój opiekun zmieniam barwy na jaskrawe. O! Właśni idzie...

PiwoWarownia - Uitu Pitu (Wheat IPA)

Obraz
George zajechał właśnie swoim kombajnem do zagrody kończąc tym samym pracę na olbrzymiej farmie pszenicy, gdzieś, w środkowych Stanach Zjednoczonych. Wielka przyczepa pełna pszenicznych ziaren przetaczała się powoli w stronę silosu. Rękaw zawisł nad nią i zaczął wciągać zboże do środka. Gdy ostatnie ziarna znikały, na horyzoncie pojawiły się ciemne, burzowe chmury. - Pospiesz się Fred, za chwilę będzie lało! - krzyknął George widząc swojego najbliższego sąsiada jadącego pobliską drogą. Fred odwrócił głowę i wrzucił trzeci bieg. 20 minut później był już po rozładunku. - Dzięki, zmókłbym jak kaczka. - Nie ma sprawy, lepiej żebyś nie utknął w błocie. Nie miałbym z kim świętować końca żniw! - O! Racja, racja - i Fred poszedł w stronę stodoły. 

browar PiwoWarownia - Kameleon (IPA)

Obraz
Jest w Krakowie taki browar kontaktowy, który bez wielkiego rozgłosu warzy swoje i wychodzi mu to bardzo dobrze. Próżno szukać go na półkach sklepowych wielkich sieci handlowych. Nie ma go też zbyt wiele w pubach, za to dość często można go spotkać w sklepach specjalistycznych. Nie wiem jak się ma sytuacja w innych regionach kraju, ale w Krakowie z pewnością jest do dostania. Mowa tu o PiwoWarowni , która swoje piwa warzy w Szczyrzycu (chyba już w dużym browarze). Ostatnio o kontraktowcach trochę przycichło. Po wypuszczeniu bardzo dobrej (zgrabnej?) Córki Młynarza zapanowała miesięczna cisza. Browar przypomniał o sobie dopiero na BeerWeek Festiwalu 02  wypuszczając Kameleona.

browar PiwoWarownia - Córka młynarza (American Wheat)

Obraz
Matka natura zdaje się nie zwracać uwagi na to, że wakacje już się kończą i raczy nas iście saharyjskimi upałami. Ze zbożem podobno wcale nie jest tak źle jak mówią w telewizorze, a młyny pracują pełną parą. Podobno w jednym z nich pracuje także córka młynarza. Dziewczyna o słonecznej cerze i gęstej jak owsianka fryzurze. Gdy kończy pracę, rozplata swój warkocz i spłukuje z niego biały pył, a potem idzie do domu. Na tym jednak nie kończy się jej codzienny rytuał. Gdy pogoda sprzyja, bierze z lodówki swój ulubiony napój, wychodzi na zewnątrz i siada na trawie delektując się sielską przyrodą i złocącym się w świetle zachodzącego słońca ścierniskiem. 

browar PiwoWarownia - Przedpremierowo!

Obraz
Piwna rewolucja nie zwalnia tempa, piw przybywa i chyba już tylko Piwna Zwrotnica jest w stanie wszystkie je zliczyć ;) Nie inaczej jest z browarami. Tych również z każdym tygodniem przybywa. W Wąsoszu i Zarzeczu tłok od kontraktowców jak w Tokijskim metrze, a w innych większych browarach też już zaczyna brakować miejsc. Nowe browary kontraktowe są zmuszone warzyć w mniejszych browarach, bądź budować własne. W całym tym zgiełku trudno już jest się połapać i dostrzec wszystkich, ale od czego są kontakty! Dzięki Pawłowi z Rewii Piwa kilka dni temu dowiedziałem się o nowym kontraktowym browarze z Krakowa. Browar nazywa się PiwoWarownia i na dobry początek przygotował trzy piwa. APA - Hop Session, American Stout - Czarna Mańka i Rye AIPA - Flower Piwer. Choć z reguł nie uganiam się za każdą premierą to nie mogłem nie skorzystać z takiej okazji, zwłaszcza, że dostałem je piwa przedpremierowo!