Posty

Wyświetlam posty z etykietą Garczek

Warka #2 - Red Zgred (IRA) - degustacja

Obraz
Na drugą warkę uwarzoną we własnej kuchni czekałem z nie mniejszą ciekawością, zwłaszcza, że tym razem nie skopałem filtracji i osiągnąłem zakładaną gęstość bez żadnego problemu. Oczywiście trudności i wątpliwości w czasie fermentacji nasunęły wiele pytań, na które dopiero w czasie degustacji mogłem znaleźć odpowiedź. 

Warka #3 - S-Wheat (American Wheat) - warzenie

Obraz
W trzecim podejściu do warzenia piwa postanowiłem zmierzyć się z dużą ilością pszenicy. Projekt receptury zakładał blisko 50-cio procentowy udział tego zboża pozbawionego łuski, co miało niebagatelny wpływ na filtrację i klarowność, a w zasadzie mętność piwa. American Wheat sprawił trochę problemów. ale ostatecznie trafił do butelek. Przy następnej warce z pewnością zmniejszę udział pszenicy i dorzucę trochę więcej słodów wzbogacających głębię smakową.

Warka #1 - 13-tego w piątek (FES) - degustacje

Obraz
W momencie w którym moje pierwsze piwo wylądowało w butelkach czas jakby zwolnił. Dni trwały niemiłosiernie długo, a ja nawet 3 razy dziennie schodziłem do piwnicy i sprawdzałem, czy aby na pewno żadna butelka nie pękła i nie narobiła szkód w szafce. Nie miałem skrzynki więc oddzieliłem butelki solidnymi kawałkami tektury po 4 w rzędzie, by zmniejszyć ewentualne straty.

Warka #2 - Red Zgred (IRA) - warzenie

Obraz
Po uwarzeniu swojej pierwszej warki nabrałem trochę pewności siebie, więc postanowiłem pójść za ciosem i zabrać się za kolejne piwo. Tydzień po pierwszym warzeniu przepis był już gotowy. Wybór padł na Irish Red Ale , czyli klasyczne Irlandzkie piwo górnej fermentacji, bez szaleństw i ekstrawagancji. Większość składników miałem już w magazynku po warzeniu FES-a, dokupiłem tylko trochę słodu melanoidynowego i pewny siebie zabrałem się za warzenie. 

Warka #1 - 13-tego w piątek (FES) - warzenie

Obraz
Zaczynając warzenie swojego pierwszego piwa dowiedziałem się jednego. Powstrzymaj swój zapał blogera i nie próbuj udokumentować wszystkiego co robisz bo grozi to katastrofą! Ten dzień zaczął się zwyczajnie od przygotowani śniadania i kawy. Potem spokojnie nastawiłem wodę na zacier i otworzyłem notatki do wglądu. Chciałem żeby moje pierwsze piwo było ciemnym, solidnie palonym FESem o ekstrakcie około 16 Blg . Nazwałem go 13-tego w piątek, bo zacząłem warzyć 14-tego w sobotę, logiczne. Plan był następujący: