Posty

Wyświetlam posty z etykietą Perle

browar Profesja - Cyrulik (Berliner Weisse)

Obraz
Z jednej strony mroźny wiatr gryzł w kostki tych, którzy akurat mieli za krótkie nogawki i stali na zewnątrz, a z drugiej ostre słońce raziło w oczy odbijając się od wyświechtanego bruku i dachów krytych gontem. Kolejka z godziny na godzinę zmniejszała się, a zniecierpliwieni pechowcy stojący w ogonie z ulgą pocierali zmarznięte dłonie (i kostki). Ostatni klient zażyczył sobie rwanie trzonowca, co trwało prawie pół godziny. Gdy wychodził, nad wioską górował już sierpowaty księżyc. Cyrulik wyjrzał przez drzwi sprawdzając czy już wszyscy chętni zostali obsłużeni, po czym odwrócił tabliczkę z napisem "Zamknięte".

browar Profesja - Ogrodnik (Saison IPA)

Obraz
Ogrodnik właśnie wracał od kowala z nowym nabytkiem, żelaznymi nożycami z krasnoludzkiej stali. Taki sprzęt kupuje się raz na wiele lat, to wspaniała, precyzyjna robota. Krasnolud przyglądał się lśniącym ostrzom idąc dziarsko w stronę swojego domu. Przed nadejściem zimy zostało jeszcze sporo pracy, przycięcie starych gałęzi, zgrabienie opadłych liści, wyłożenie ściółki trocinami. Gdy mijał dom swojego kuzyna Młynarza , kontem oka dostrzegł jak ten wychodzi ze swojej piwnicy trzymając w ręku brązową butelkę. Tak, to był dobry pomysł. - Jakoś trzeba sobie umilić pracę - pomyślał i gdy wrócił, udał się do piwniczki. Przyniósł z niej trunek, który miał przywodzić na myśl słoneczne dni i rozgrzewać w te chłodniejsze.

browar Profesja - Bursztynnik (American Amber Ale)

Obraz
Codziennemu życiu w krasnoludzkiej wiosce towarzyszył nieustający szum wodospadu. Zwalająca się z wysokiej skały woda brała swój początek z piekielnie zimnych, pełznących w dół lodowców, które w zimie były widoczne nawet sprzed głównej bramy miasteczka. Tuż obok wodogrzmotu miał swój dom bursztynnik. Dawno temu, jego domostwo znajdowało się nieopodal głównej bramy, gdy jednak rzemieślnik powrócił z wyprawy nad morze, nie mógł żyć bez głośnego szumu fal i przeniósł swój dobytek bliżej wodospadu. Z nadmorskiej wyprawy przywiózł kilka bursztynowych pamiątek, które właśnie pieczołowicie polerował. Jego ulubionym przedmiotem był wyrzeźbiony w bursztynie, mieszczący się w dłoni piracki okręt. Statek był tak szczegółowy, że było na nim widać kapitana dającego szablą znak do ataku. Krasnolud lubił stawiać okręt przy otwartej okiennicy i gapić się jak osiadają na nim miniaturowe krople. Tego dnia miał też ochotę wypić kolejną buteleczkę piwa, które przywiózł ze swojej wyprawy.

browar Zwierzyniec - Pils (Bohemian Pilsener) wersja kranowa

Obraz
Deska piw z "perłowej" starcie trzecie! Pita jakiś czas temu butelkowa wersja Pilsa ze Zwierzyńca była w szczytowej formie, zatem biorąc pod uwagę powszechne przekonanie iż piwa lane z kranu są z reguły lepsze od tych butelkowych, nie spodziewałem się odkryć większych różnić między nimi. Było jednak inaczej...

browar Zwierzyniec - Dzikie Ale (Brown Ale) wersja kranowa

Obraz
Dzisiaj Dzikie Ale , czyli wersja kranowa piwa, które miałem już okazję degustować na blogu. Nie było najgorzej. Forma tego piwa podobno jest nierówna, jednak wersja kranowa, którą piłem w Perłowej Pijalni pokazywała tą lepszą odsłonę. W sumie to nie mogło być inaczej, w końcu pijalnia to perełka Perły i trzeba ją dopieszczać wszystkim co najlepsze.

Browar Zwierzyniec - Pils (Bohemian Pilsener)

Obraz
Kompletując powoli ofertę browaru Zwierzyniec sięgnąłem po ich Pilsa. Nie z poczucia obowiązku. Lubię ten browar i życzę im jak najlepiej. Mają bardzo fajne etykiety i budują tożsamość marki w oparciu o położenie w pięknym obszarze Polski. Ci, którzy czytają moje wpisy regularnie wiedzą, że jestem pozytywnie nastawiony i do Perły i do Zwierzyńca i zawsze daję im drugą szansę, jeśli oczywiście zachodzi taka potrzeba. Wróćmy zatem do Pilsa. Piwo zostało zakupione w zaprzyjaźnionym sklepie Rewia Piwa , w Krakowie. Polecam zaglądnąć, świetny asortyment, facebook informuje o wszystkich nowościach, a obsługa jest miła i profesjonalna. Ale, ale, Pils!

browar Zwierzyniec - Dzikie Ale (Brown Ale)

Obraz
Zastanawiałem się w jaki sposób nawiązać do Chmielaków Krasnostawskich. Bardzo chciałem na nich być, nie udało się, trudno. Wykoncypowałem taką oto rzecz. Jednym z dużych browarów w pobliżu Krasnegostawu jest browar Perła. Wtajemniczeni wiedzą, że niedawno browar ten uruchomił także produkcję, w zabytkowym browarze w Zwierzyńcu, a to jest już samo serce roztocza! W taki oto sposób, być może niezgrabnie nawiązuję Dzikim Ale, do Chmielaków Krasnostawskich, które odbyły się w ostatni weekend.