Posty

Wyświetlam posty z etykietą Stout

browar Łańcut - Kurna Chata (Smoked Stout)

Obraz
- Kurrrna chata znowu pada - przeklną pod nosem Józek wkładając czarne gumofilce na nogi. - Trza zagonić drób - dopowiedział poprawiając kufajkę. Na podwórzu już zaczynały powstawać kałuże, a udeptana ziemia zamieniała się powoli w błoto. - Eee, Eee! - krzyknął wieśniak machając obiema rękami. Kury i gęsi od razu zaczęły przed nim uciekać, w odpowiednim kierunku. Stary rolnik doskonale wiedział jak zająć się swoim dobytkiem. Gdy któraś z kur lub gęsi próbowała się wyłamać wystarczyło odpowiednio głośno i gwałtownie tupnąć gumowcem. Po niecałej minucie wszystkie skrzydlate panny były już w kurnej chacie zamknięte na rygiel, a Pan Józek człapał w strugach deszczu do domu.

browar PiwoWarownia - Kawko i Mlekosz (Coffee Milk Stout)

Obraz
W nocy okno było uchylone. Po zimnym początku maja pogoda wreszcie się zlitowała i pozwoliła na taką ekstrawagancję. Około wpół do czwartej pierwsi skrzydlaci sąsiedzi zaczęli swoje ożywione dyskusje, a horyzont zaczął się z wolna rozjaśniać. Dobre trzy godziny później otworzyłem oczy, bo wpadające bez pytania promienie słońca tak rozświetliły pokój, że nie dało się już spać. Podjąłem jeszcze jedną żałosną próbę obrócenia się na drugi bok, ale skończyła się ona fiaskiem. Dostałem strumieniem fotonów prosto w oczy, przyszedł więc czas na poranną kawę... Wstałem, rozprostowałem kości i poczłapałem do kuchni.

Warka #1 - 13-tego w piątek (FES) - warzenie

Obraz
Zaczynając warzenie swojego pierwszego piwa dowiedziałem się jednego. Powstrzymaj swój zapał blogera i nie próbuj udokumentować wszystkiego co robisz bo grozi to katastrofą! Ten dzień zaczął się zwyczajnie od przygotowani śniadania i kawy. Potem spokojnie nastawiłem wodę na zacier i otworzyłem notatki do wglądu. Chciałem żeby moje pierwsze piwo było ciemnym, solidnie palonym FESem o ekstrakcie około 16 Blg . Nazwałem go 13-tego w piątek, bo zacząłem warzyć 14-tego w sobotę, logiczne. Plan był następujący:

browar Solipiwko - Double Nygus (Double Milk Stout)

Obraz
Potrero Hill, San Francisco. Gdzieś na dole Billy zasuwa na wózku widłowym pomiędzy kontenerami, a Barney właśnie rozpoczyna 2 godzinną przerwę. Słońce, jak zwykle, dopieka niemiłosiernie nagrzewając kabinę dźwigu. Jest w niej chyba ze 115° F. Wielka, spocona tusza Barney'a dźwignęła się ze skrzypiącego fotela i jakimś cudem przecisnęła przez właz prowadzący w dół. Jeszcze tylko 30 metrów i Barney będzie na ziemi. Taki wysiłek dla cukrzyka jest niebezpieczny, więc Barney zawsze ma w kieszeni coś słodkiego. Zaraz po opuszczeniu drabiny sięgnął do kieszeni i już rozpakowywał krówkę, kiedy podjechał do niego Billy mówiąc - Nie wziąłeś radia z góry, szef mówi że masz już dziś wolne. - Zlany potem operator dźwigu skinął z satysfakcją i pożegnał się z kolegą.

browar Solipiwko - Sweet Nygus (Milk Stout)

Obraz
Potrero Hill, San Francisco. Za godzinę rozpocznie się pierwsza zmiana w porcie. Rozgrzane w porannym słońcu dźwigi portowe przy każdym najmniejszym podmuchu gorącego wiatru sypią łuszczącą się farbą na ulicę i okoliczne budynki. Billy, jak zwykle szedł przed robotą do swojej ulubionej, malutkiej kawiarni i jak zwykle zamówił mrożoną kawę, uśmiechając się szeroko do jedynej, dobrze znanej kelnerki. Samanta zniknęła na zapleczu, a Billy zasiadł wygodnie na swoim ulubionym miejscu przy oknie i rozłożył gazetę. Chwilę później kelnerka wróciła i postawiła na stole zamówioną kawę, szepcząc zaczepnie - Smacznego Billy, daj znać czy dziś jest równie dobra. - Zaczytany bywalec odwrócił wzrok w jej stronę puszczając oko, ona zrobiła to samo i weszła za ladę. Billy zdążył jeszcze zawiesić wzrok na jej pośladkach sięgając jednocześnie po kawę.

browar St. James's Gate - Guinness Original (Dry Stout)

Obraz
Kiedy piwo pojawia się w ofercie portugalskiej sieci handlowej oznacza to, że jest w Polsce powszechnie dostępne (nasza chora rzeczywistość :/). Z tej też przyczyny, oraz z tej, że produkcja tegoż browaru przekracza 80 mln hl rocznie, warto, by flagowe piwo irlandzkiego molocha trafiło na listę piwnych kajzerek. Butelkę nabyłem za 4 zł w Biedrze. I w sekcji alkoholi były to najlepiej wydane pieniądze. Flaszka oprawiona klasyczną etykietą nie pozostawiała złudzeń, od razu wiadomo co mamy w ręku. Wielu bloggerów już pisało o tym piwie, więc proszę nie spodziewać się niczego odkrywczego. Opiszę tą degustację w kontekście głębszych (krótkich acz treściwych) przemyśleń na temat wielkości i jakości produkcji.

browar Olimp - Hera (coffee milk stout)

Obraz
Delikatna morska bryza wpadała do wnętrza rozchylając firany oddzielające taras od sali kolumnowej. Wstawał właśnie piękny i jak przystało na greckie wybrzeże, słoneczny dzień. Pani Olimpu z gracją krzątała się po tarasie szykując się do porannej kawy. Przygotowując marmurowy stolik na chwile się zatrzymała. - O rety już wiem! - Najwyraźniej bogini walczyła od samego rana by wydobyć tą myśl. - Dzisiaj nie będzie kawy - w jej zadowolonym głosie było słychać nutkę ekscytacji. - Dzisiaj będzie poranny napój bogini, który dostałam od Demeter - i Hera, z nieopisaną gracją, w podskokach pobiegła do swojej spiżarenki. Od razu znalazła prezent od siostry i czym prędzej przelała go do swojego ulubionego szkła.

Browar Perun - Noc Kupały (Foreign Extra Stout)

Obraz
6 listopada to od 2011 roku ważna data dla każdego miłośnika piw, zwłaszcza tych ciemnych. To właśnie tego dnia przypada międzynarodowy dzień stoutu. Nazwy stout po raz pierwszy użyto w 1721 roku na określenie piwa górnej fermentacji warzonego z palonego słodu. I tak już pozostało. Tym co wyróżnia tradycyjne stouty spośród innych piw to wyraźna paloność i gorzki smak. Istnieją też słodkie odmiany tego stylu, do których dodaje się na przykład laktozę. Rodzina stoutów jest bardzo liczna. Począwszy od Foreign Extra Stoutów i Dry Stoutów przez Milk i Sweet Stouty, aż po Rusian Inperial Stouty, które zachwycają swoją złożonością. Ja postanowiłem dzisiaj zdegustować nowość z browaru Perun wspartą polskimi chmielami. Zapraszam na degustację Piwa Noc Kupały, czyli Foreign Extra Stouta.

Browar Reden - Milkołak (Milk Stout)

Obraz
Jak pisałem w poprzedniej notce, poszukiwania szkła festiwalowego zakończyły się niepowodzeniem i byłem zmuszony zdegustować " 303 " w plastiku. Żywiąc wciąż nadzieję na to, że szkło, w jakiś magiczny sposób, się pojawi przeszedłem w przeciwległy róg hali. W planach było piwo z browaru Reden, który powstał ledwo trzy miesiące temu. Cóż może być lepszego po gorzkim ESB-ku niż mleczny stout? Milkołak był punktem obowiązkowym na mojej liście piw do spróbowania. Kiedy przyszła moja kolej zauważyłem, że obok wystawki z piwami browaru, stały również dwa festiwalowe teku! "Przezorny zawsze ubezpieczony. Zachowałem je na dzisiaj, bo wiedziałem, że będzie z tym kiepsko". - odpowiedział mi jeden z piwowarów. Niezmiernie uradowany, poprosiłem o szkło i milkołaka.

Browar Artezan - Coffee Wołga (Coffee Stout)

Obraz
Kawa. Lubię kawę. czasami z mlekiem czasami bez. czasami fusiatą, czasami rozpuszczalną. nie za słodką. Przygodę z kawą zaczynałem jak prawie każdy, w domu, próbując na łyżeczce, od rodziców. Nie pamiętam jej smaku z tamtych czasów. Pamiętam za to smak tej, którą pijałem siedząc dumny na rodzinnym spotkaniu, nareszcie razem z dorosłymi. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ te wspomnienia wróciły do mnie, kiedy piłem kawę  piwo z Artezana. Coffee Wołga. Świeżo zaparzona, domowa kawa, wsadzona na godzinę do lodówki. Niesamowicie autentycznie udające kawę, piwo. 

Browar Wrężel - Stout Owsiany

Obraz
Czy owsiany stout z nowego browaru Wrężel, smakuje równie pysznie, co zwycięstwo polskich siatkarzy z Brazylijczykami? Zapewne zapaleni kibice podniosą larum "Jak można porównywać piwo z TAKIM siatkarskim thrillerem?!". Ja uważam, że można ;) Nie jestem zapalonym kibicem, ale lubię gdy Nasi wygrywają. To też mój wybuch radości po meczu był raczej stonowany, podobnie było w przypadku nowego owsianego stouta. Zakupiłem piwo w Strefie Piwa w Krakowie wraz z Plonem niebieskim . Stout przyjechał kilka chwil przed moim przybyciem i był jeszcze w kartonach. Rzadko poluję, więc z dumą wyciągnąłem "upolowaną" nowość i wróciłem z nią do domu. 

browar Belheven - Scottish Oat Stout (Stout Owsiany)

Obraz
Pewnego pochmurnego popołudnia zajrzałem z ciekawości po pracy do pobliskiej Almy. miałem akurat pół godzinki na przeglądnięcie oferty. Regał z piwami z różnych stron świata jest imponujący. Od polskich typowych lagerów, poprzez piwa z polskich regionalnych browarów, aż do piw od naszych braci zza wschodniej granicy. Kawałek wcześniej moją uwagę przykuły stojące na samym dole, w równym rządku piwa w butelkach 0.33l z browaru Belhaven. Ładnie skrojone etykiety i kusząca napisem "Original Scottish Craft" krawatki, wyjątkowo przypadły mi do gustu. Oprócz recenzowanego owsianego stoutu, były tam między innymi "St. Edmunds", "Double Hop Monster", czy "Twisted Thistle IPA". Wszystkie w jednakowym schludnym sznycie. Na pewno prędzej czy później trafią na bloga.

Browar Jan Olbracht - Kazamaty Króla (Stout)

Obraz
Jaśnie Panie! W zamkowych kazamatach pod pierzyną kurzu nasza służba napitek odnalazła, wiekowe to znalezisko zapewne! Podajcie go. Dzień deszczowy, z polowania nici, a zająć się czymś trzeba. Przekonajmy się jak ten napitek w piwnicach zniósł samotność. Tak jest Jaśnie Panie. Po krótkiej chwili ujrzał Król Jan Olbracht w kuflu czarny trunek brązowiejący nieco pod światło.

Browar Wells & Young's - Double Chocolate Stout (Angielski Stout)

Obraz
Piwo zostało wypatrzone w Tesco przez moją żonę, szukaliśmy czegoś niestandardowego, zaczęło się od niestandardowo wyglądającej butelki.