Ni z tego ni z owego, na dzień przed końcem urlopu nadarzyła się okazja, aby odwiedzić oddalony o kilkadziesiąt kilometrów od Krakowa, Nowy Sącz. Trzecie w Małopolsce pod względem populacji miasto posiada tylko jeden browar (tylko a może aż), który znajduje się nie byle gdzie, bo w galerii handlowej. Browar, podobnie jak galeria noszą nazwę Trzy Korony. Trudno nie zgodzić się z tezą, że centrum handlowe jest niezłym miejscem na otwarcie restauracyjnego browaru. Gdy żony biegają po butikach i drogeriach mężowie mogą spokojnie i bez nerwów czekać na nie przy kufelku. Przynajmniej w teorii.