Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lublin

Co jest grane? - grane jest conieco! (Lublin)

Obraz
To świeży lokal na imprezowej mapie Lublina , który wystartował w październiku 2017 roku. Aby tam trafić wystarczy przed Placem Litewskim skręcić w prawo w ulicę Hugona Kołłątaja . Wejście znajduje się w połowie drogi między Grand Hotelem a Lubelskim Centum Kultury . Pomysł na stworzenie lokalu łączącego różne rodzaje "grania" nie jest nowy, w Krakowie powstało już kilka podobnych inicjatyw. Historia opisywanego dziś miejsca zaczęła się od wymyślenia chwytnej nazwy, która pociągnęła za sobą całą resztę koncepcji. 

Dziki Wschód - gdzieś na północnych rubieżach wyżyny lubelskiej... (Lublin)

Obraz
Gdzieś na północnych rubieżach wyżyny lubelskiej, pomiędzy płaskowyżem nałęczowskim, świdnickim, a wysoczyzną lubartowską znajduje się osada, w której po długiej podróży można zaznać spokoju i napić się dobrego piwa. Na ulicy Jasnej, jak palące południowe słońce stoi Dziki Wschód , lokal dla spragnionych odpoczynku i odrobiny cienia. Tam na wygodnych skórzanych sofach i krzesłach odpoczywają najlepsi, ci którym udało się tu dotrzeć. 

PadBar - pady w dłoń! (Lublin)

Obraz
Kto z was gra w gry? A komu z was zdarzyło się zalać przez przypadek kontroler? Ja nie gram, ale to pytanie pojawiło się w mojej głowie gdy tylko zobaczyłem szklankę pełną kraftowego, bursztynowego piwa i leżący tuż obok niej pad od PlayStation... Sytuacja zdarzyła się w Lublinie, w miejscu, w którym jedno z podziemnych pomieszczeń opanował Pacman, przy barowej ladzie leżą różnorakie planszówki, a na ścianach zamiast obrazów wiszą wielkie telewizory (jeden jest naprawdę ogromny). Zapraszam was na ulicę Grodzką 1 do PadBaru , pierwszego takiego lokalu w Polsce!

Caffe Trybunalska - instytucja w rozkwicie (Lublin)

Obraz
Rynek główny z reguły jest miejscem, które tętni życiem. Są też miasta, w których główny plac i okolice, są oblegane niezależnie od pory dnia czy nocy. Takim miejscem jest na przykład mój rodzimy Kraków i takim miastem powoli staje się też Lublin. Po doświadczeniach krakowskich mam tylko nadzieję, że Lublin będzie znał umiar w tych dążeniach... Moje obserwacje o wzroście zainteresowania największym polskim miastem po prawej stronie Wisły potwierdzają również osoby tam pracujące. Podobno ruch z roku na rok jest większy, a na deptaku słychać już nie tylko piękna polszczyznę. Do takiego stanu rzeczy w dużej mierze przyczyniły się finały mistrzostw europy w piłce nożnej rozgrywane w 2012 roku, ale także prowadzona od kilku lat w całym kraju kampania promująca miasto oraz konflikt na Ukrainie.

Perłowa Pijalnia Piwa - klejnot Browarów Lubelskich

Obraz
Idę chodnikiem, który skąpany w deszczu odbija blask latarni rozstawionych wzdłuż ulicy. Jestem w Lublinie, zaraz będę mijał plac Wolności, na którym stoi bezużyteczna w tych okolicznościach przyrody fontanna. Jej głównym motywem jest wieża ciśnień, która stała w tym miejscu od 1899 roku aż do końca drugiej wojny światowej. Krok za krokiem zbliżam się do miejsca po którym dużo sobie obiecuję. Perłowa Pijalnia Piwa jest już coraz bliżej, a ja staram się poukładać ostatnie krążące w mojej głowie myśli. Na szczęście aura sprzyja. Ulica Bernardyńska prowadzi mnie w dół zawijając nieco w prawo. Okolica wydaje się być spokojna, samochody z wolna poruszają się raz w jedną raz w drugą stronę. Omijam o kilkadziesiąt metrów największy zgiełk Krakowskiego Przedmieścia i Starego Miasta. Zza łuku wyłania się cel dzisiejszego wieczoru. Silne światło bijące z wnętrza lokalu oświetla rozbijające się o chodnik i ulicę krople. Wpatrując się w ten krajobraz mam wrażenie jakbym zbliżał się do skrzyni p...

Browar Perła - Chmielowa Pils (Jasne Pełne)

Obraz
Perła chmielowa to propozycja z niskiej półki cenowej. Zatem nie należy się tu spodziewać oszałamiającego aromatu i niesamowitego smaku. Piwo na być sesyjne, nie męczące, dające orzeźwienie. Dokładnie to dostajemy w butelce z Lubelskiego browaru. Ale zacznijmy od początku. Piwo zostało wypite, czy też zdegustowane, podczas niezobowiązującego wieczoru ze znajomymi. Od taki dodatek do udanego wieczoru.

Browar restauracyjny Grodzka 15 - wrażenia (Lublin)

Obraz
Grodzka 15 to pierwszy w Lublinie browar restauracyjny. Został założony w 2009 roku, czyli w czasach sprzed piwnej rewolucji.  Od samego początku w stałej ofercie znajdują się trzy piwa: Pils, Dunkel i Pszeniczne, czyli raczej skromny zestaw. Jednak nie o ilość tu chodzi, a o jakość. Wszystkie z nich dostały nagrody na licznych, ogólnopolskich konkursach. Spośród oferowanych na stałe piw udało mi się zdegustować dwa. Obydwa trzymały bardzo wysoki poziom, a jak wysoki można przeczytać tu i tu . Wracając do samej restauracji. Każdy, kto tam zawita, znajdzie dla siebie miejsce! Niezależnie, czy jest miłośnikiem eleganckich, wręcz balowych wnętrz, czy też przesiadywania na świeżym powietrzu pod parasolem, czy woli ciepło ceglanych, subtelnie oświetlonych murów o kolebkowym sklepieniu. Na Grodzkiej 15 jest to wszystko, a nawet znacznie więcej. 

Browar Restauracyjny Grodzka 15 - Dunkel (Munich Dunkel)

Obraz
Nagrodzonego wielokrotnie pils-a degustowałem tuż przy warzelni, w eleganckiej sali z obrazami starego Lublina na ścianach i oknem w suficie. Na degustację piwa ciemnego, wybrałem pomieszczenie z widokiem na leżakownię, znajdujące się piętro niżej. Szklane ściany odgradzają stoliki od ośmiu leżaków. Każdy z nich ma po 10 hl-ów pojemności. W dalszej części chłodni ustawione są bokiem trzy fermentory o takiej samej pojemności. Piwo na tle leżaków prezentuje się przepięknie. 

U Fotografa - wrażenia (Lublin)

Obraz
To miejsce to chyba jedyny lokal w Lublinie z tak szeroką ofertą piw. Po raz pierwszy o pubie przeczytałem przeglądając ofertę lokali na beerpubs-ie. Okazuje się, że w prawie 350-cio tysięcznym mieście, do kwietnia 2012 roku nie było jeszcze miejsca, w którym klient miałby do wyboru kilkadziesiąt różnych piw! Takie lokale istniały już od jakiegoś czasu w Krakowie i Warszawie, nie wiem jak sprawa się miała w innych, dużych miastach w Polsce. W dzisiejszych "piwolucyjnych" czasach, wydaje się to wręcz niewyobrażalne! Lokal znajduje się przy Placu Rybnym, na Starym Mieście, w Lublinie. Jest nieco odsunięty od najgłośniejszych ulic takich jak Grodzka, czy Bramowa. Nadaje mu to niewątpliwego uroku. Żeby się do niego dostać, należy z ulicy Grodzkiej skręcić w wąską bramę, na wysokości kamienicy numer 14. Na chwilę przeniesiemy się w magiczny świat wąskiej uliczki Ku Farze. Na jej końcu, z prawej strony, na wysokości około 3 metrów, wisi charakterystyczny szyld.