Posty

Wyświetlam posty z etykietą Huyghe

browar Huyghe - Delirium Red (Owocowe)

Obraz
Pan Włodzimierz i Pan Henryk kończyli ciężki dzień pracy na działce. Od wydarzeń po których Włodek zawędrował do Henryka minęło około miesięca. Od tego czasu także w Panu Włodku zaszły duże zmiany. Kończący się dzień Panowie poświęcili na plewienie grządek, grabienie skoszonej trawy, przycinanie krzewów i zrywanie wiśni. Zmęczeni usiedli na skoszonej niedawno trawie i ocierając pot z czoła łapali ostatnie promienie zachodzącego słońca. Jego tarcza opierała się z wolna o dachy sąsiednich domów, a męczący skwar powoli ustępował. - Odwaliliśmy kawał dobrej roboty - powiedział Pan Henryk rozglądając się dookoła. Włodek potwierdził słowa sąsiada kiwając głową. - Jeszcze tylko zebrać narzędzia i fajrant. - Siedzieli tak jeszcze przez chwilę po czym wzięli się za uporządkowanie sprzętu. Po skończonej pracy usiedli przy stoliku na werandzie, a Henryk przyniósł, dwa szkła i małą białą buteleczkę z srebrno czerwoną etykietą.

browar Huyghe - Delirium Nocturnum (Belgijskie Mocne Ale)

Obraz
Minęło kilka miesięcy od kiedy Pan Henryk spotkał słonika. W tym czasie wiele się zmieniło. Nasz bohater zaczął bardziej dbać o swój ogród i o zawartość lodówki. Zatrudnił się u stolarza i mierzył się z zamiarem wymiany swoich starych mebli na nowe, które sam skonstruuje. Jego życie zaczynało nabierać sensu, a nałóg zamienił się w kontrolowane hobby. Pan Henryk właśnie grabił liście w ogrodzie kiedy do jego furtki podszedł, solidnie już podchmielony, sąsiad Włodek. - Witaj sąsiedzie - powiedział Henryk zdejmując gumowe, robocze rękawice. - Co cię sprowadza, wejdź - i otworzył mu bramkę. Pan Włodek niepewnym krokiem przemieścił się do ogródka i nieco zdezorientowany powiedział - Sąsiedzie, musimy pogadać.

browar Huyghe - Delirium Tremens (Tripel)

Obraz
Tym razem chciałem opowiedzieć wam historię, która odmieniła życie Pana Henia. Pan Henio był zupełnie zwyczajnym mieszkańcem małego miasteczka. Jak każdemu, jemu też od czasu do czasu zdarzało się coś wypić. Ostatnio, od jakichś dwóch lat, zdarzało mu się wypić troszkę więcej, dwa, trzy piwa dziennie...i jeszcze jedno wieczorem. Brak owego złocistego trunku w jego organizmie skutkował złym samopoczuciem. Jakiś czas temu do Pana Henia, kiedy był smutny, zaczęły przychodzić białe myszki, aż pewnego dnia pojawił się przy nim różowy słonik....